Skarb domagał się od dawnej giełdowej spółki ponad 556 mln zł. Chodziło o tzw. kontrakty tureckie. Elektrim początkowo umieścił tę kwotę w spisie wierzytelności dołączonym do wniosku o upadłość. Zarządca nie wpisał jej jednak na ostateczną listę wierzytelności.
Wyrok jest nieprawomocny.