Elektromobilność potrzebuje setek miliardów

Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Wraz z rozwojem elektromobilności rośnie zapotrzebowanie na ogólnodostępne ładowarki. Siemens szacuje, że do 2026 r. na rozwój ich sieci trzeba wydać globalnie prawie 150 mld USD.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • w których rejonach świata potrzebne będą największe inwestycje w infrastrukturę ładowania aut elektrycznych
  • jak na tym tle wypada Europa
  • jak, całkiem dynamiczny, rozwój polskiej sieci przełożył się na dostępność ładowarek

Elektromobilność potrzebuje setek miliardów

opublikowano: 29-06-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Wraz z rozwojem elektromobilności rośnie zapotrzebowanie na ogólnodostępne ładowarki. Siemens szacuje, że do 2026 r. na rozwój ich sieci trzeba wydać globalnie prawie 150 mld USD.

W raporcie „Financing Decarbonization: eMobility” Siemens Financial Services (SFS) oszacował tzw. lukę inwestycyjną, czyli kwotę, jaka powinna zostać przeznaczona na rozbudowę infrastruktury ładowania EV, by zaspokoić popyt kierowców aut elektrycznych, a jednocześnie wspierać zainteresowanie e-autami. Kwota została ujęta w dwa przedziały czasowe — to lata 2021-23 i 2024-26. Celem jest pokazanie, jak w ciągu najbliższych lat wzrośnie zapotrzebowanie na inwestycje związane z rozbudową sieci stacji ładowania EV. W skali globalnej na realizację takich projektów należałoby przeznaczyć w latach 2021-23 ponad 45,25 mld USD (196 mld zł), a w latach 2024-26 ponad 104,11 mld USD (452,5 mld zł). Najwięcej w krajach Azji i Pacyfiku (APAC) — 90 i 212 mld zł oraz w Europie — 51 i 118 mld zł.

Skomplikowane zadanie

Rozbudowa globalnej struktury ładowania pojazdów elektrycznych to wyzwanie, z którym w najbliższym czasie muszą zmierzyć się m.in. koncerny paliwowe, przedsiębiorstwa użyteczności publicznej, sektor publiczny oraz firmy posiadające kampusy, w których urządzenia do ładowania mają być oferowane pracownikom. Jest to o tyle skomplikowane, że stworzenie sieci ma polegać nie tylko na budowie infrastruktury, lecz także na opracowaniu systemu zarządzania wymianą energii między poszczególnymi punktami ładowania.

Luka:
Luka:
Coraz większa popularność aut na prąd wymaga rozbudowy infrastruktury do szybkiego ładowania. Według szacunków ekspertów Siemens Financial Services wielkość globalnej luki inwestycyjnej dotyczącej infrastruktury ładowania EV wyniesie w latach 2021-26 prawie 150 mld USD.
Adobe Stock

— Wzrost liczby pojazdów elektrycznych będzie wywierał coraz większą presję na rozbudowę sieci stacji ładowania, by przypominała obecną sieć stacji benzynowych. W Polsce pod koniec kwietnia funkcjonowało 2166 ogólnodostępnych stacji ładowania, podczas gdy w analogicznym okresie roku ubiegłego było ich tylko 1465. Mimo imponującego wzrostu to nadal zbyt mało, by skutecznie wspierać zainteresowanie autami elektrycznymi — mówi Łukasz Bancarzewski, starszy specjalista ds. rozwoju biznesu z Siemens SI w Polsce.

Mimo rozwoju sieci w ciągu ostatnich dwóch lat liczba osobowych elektryków przypadających na jedną stację ładowania wzrosła ponaddwukrotnie — z 10 do 21.

Inteligentne finansowanie

Do rozwoju rynku pojazdów elektrycznych przyczyniają się także regulacje i polityka publiczna na rzecz bardziej zrównoważonej przyszłości. Według Europejskiej Agencji Środowiska prawie 30 proc. całkowitej emisji CO2 w Unii Europejskiej pochodzi z sektora transportu, z czego 72 proc. z transportu drogowego. Nic dziwnego, że w ramach działań redukujących emisję gazów cieplarnianych wydawane są kolejne regulacje, których celem jest przyspieszenie dekarbonizacji branży motoryzacyjnej. W 2021 r. Komisja Europejska w ramach Zielonego Ładu przyjęła zestaw propozycji, wśród których jest zakaz od 2035 r. rejestracji nowych samochodów z silnikami spalinowymi oraz nakaz zapewnienia odpowiedniej liczby stacji ładowania. Sprostanie tym zaleceniom nie będzie możliwe bez wsparcia finansowego wyspecjalizowanych podmiotów. Chodzi przede wszystkim o tzw. smart financing, usługi oparte na dopasowaniu formy finansowania do stopnia wykorzystania inwestycji, jej wydajności i wyników. Takie rozwiązania mają pomóc w dostosowaniu kosztów inwestycji do oczekiwanego przepływu pieniężnego. W ten sposób podmiot finansujący może zapewnić elastyczność, a jednocześnie ograniczyć ryzyko inwestycji.

— Wspieranie oczekiwanej skali wzrostu rynku pojazdów elektrycznych wymaga szybkiej rozbudowy globalnej infrastruktury ładującej. Zasadnicze znaczenie przy realizacji takich inwestycji mają fundusze publiczne i zachęty w postaci licznych dotacji, jednak z naszych szacunków wynika, że nie wystarczą do tego, by stacje ładowania powstawały w tempie, które zaspokoi rosnące zapotrzebowanie. Istotne jest także to, aby inwestycje w infrastrukturę były tak samo zrównoważone jak technologia, dla której są wsparciem — zapewniały elastyczność i neutralność kosztową, a jednocześnie ułatwiały podmiotom je realizującym bieżącą działalność — mówi Marek Trejda, koordynator ds. finansowania branży przemysłowej i energetycznej w Siemens Financial Services w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.