Emisja W.Kruk bez fajerwerków

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2002-06-27 00:00

Tylko na 35 zł została ustalona cena emisyjna akcji W.Kruk. Inwestorzy indywidualni złożyli ponadto zapisy na znacznie mniejszą liczbę akcji niż oferowana.

Podana wczoraj cena emisyjna akcji W.Kruk, firmy zajmującej się sprzedażą wyrobów luksusowych, znalazła się na poziomie minimalnej ceny widełek, które zostały ustalone na 35-43 zł. Jest ona znacznie niższa od oczekiwań zarządu, który liczył, że akcjom uda się osiągnąć górny poziom wyceny analityków CDM Pekao SA, wprowadzających spółkę na GPW. Ich zdaniem, walory spółki są warte nawet 45-50 zł. Natomiast inni obserwatorzy rynku twierdzili, że cena ta jest wygórowana.

W opinii Marka Świętonia, analityka ING BSK AM, cena 35 zł jest uzasadniona fundamentalnie.

— Wcześniejsze wyceny były przesadzone. Opierano je na porównaniach W.Kruk z notowanymi za granicą firmami światowymi, co nie jest adekwatne — uważa Marek Świętoń.

Ponadto — mimo interwencji zarządu, który złożył zapisy na 60 tys. akcji, czyli 12 proc. ogółu zaoferowanych — inwestorzy indywidualni wykazali chęć nabycia tylko części walorów. Ogółem właścicieli znalazło 373,7 tys. papierów z 500 tys. oferowanych w tej transzy.

W opinii analityków, spółka zaoferowała zbyt dużo akcji, które przy tej sytuacji na rynku nie miały szansy znaleźć nabywcy. Ich zdaniem, winny tej sytuacji jest jeden z jej właścicieli — Enterprise Investors, który postanowił pozbyć się wszystkich posiadanych przez siebie 552 tys. walorów, co zwiększyło pulę aż o 80 proc.

W tej sytuacji W.Kruk postanowił ograniczyć wielkość emisji do niespełna 610,3 tys. akcji. Tym bardziej że również inwestorzy instytucjonalni, dla których zapisy trwały wczoraj oraz dziś, również nie wyrazili chęci objęcia całej puli skierowanych do nich walorów.

Równocześnie zarząd zapewnia, że uzyskane z emisji 21,4 mln zł pozwoli na realizację strategii rozwoju spółki, choć wcześniej liczył na 25-30 mln zł.