Emitenci obligacji pod lupą analityków

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2014-08-04 07:47

Orlen stracił miliardy w II kwartale, ale ocena jego zadłużenia się poprawiła. Idealną notę dostał Bank Millennium.

Polska agencja EuroRating zmieniła w czwartek perspektywę ratingu kredytowego
PKN Orlen ze stabilnej na negatywną, tłumacząc to pogorszeniem kondycji finansowej w ślad za zmieniającym się na niekorzyść otoczeniem makroekonomicznym oraz nierozwiązaną kwestią nierentownej rafinerii w Możejkach, której dalsze funkcjonowanie będzie się wiązało z koniecznością
pokrywania przez koncern rosnących strat. Tymczasem Kamil Artyszuk, analityk Domu Maklerskiego BPS, który regularnie ocenia spółki emitujące
obligacje, podniósł właśnie ocenę dla Orlenu, tłumacząc to widoczną poprawą powtarzalnych wyników operacyjnych.
— Raport za I półrocze na pierwszy rzut oka jest negatywny ze względu na stratę
netto w wysokości 5,2 mld zł.  Wpływ na to miały zdarzenia jednorazowe o charakterze bezgotówkowym, które zaburzają ogólny obraz. Zauważmy
jednak, że dzięki sprzedaży transzy zapasów obowiązkowych (2,2 mld zł) poprawie
uległa pozycja gotówkowa, co przełożyło się na ograniczenie długu netto — podkreśla Kamil Artyszuk.


Specjalista podwyższył wewnętrzny indeks inwestycyjny (WII) dla spółki o 1 pkt, do 6 pkt. WII obliczany jest na podstawie pięciu wskaźników: Altman EM Score, dług netto/ EBITDA, dług netto/kapitały własne, EBIT/koszty finansowe oraz zmiana EBIT. Maksymalna wartość to 10, podwyższone ryzyko inwestycyjne występuje wtedy, gdy wskaźnik jest poniżej 5, a między 5 a 8 ryzyko jest umiarkowane.
Na Catalyst notowanych jest 6 serii obligacji PKN Orlen — cena każdej znajduje się powyżej nominału. Obroty sięgają zwykle od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Kamil Artyszuk wziął też pod lupę kondycję Banku Millennium, po tym jak instytucja
opublikowała wyniki za II kwartał. WII dla banku wzrósł do 10 pkt (czyli poziomu maksymalnego) dzięki wysokiej jakości portfela kredytowego i wzrostu efektywności kosztowej. Wskaźnik koszty/dochody banku spadł poniżej 50 proc.
Nie zmienił się natomiast WII dla Integera, którego akcje są od początku roku w niełasce inwestorów ze względu na m.in. stopniowy wzrost zadłużenia i koszty
ekspansji. Kamil Artyszuk podkreśla jednak, że wskaźniki zadłużenia pozostają pod kontrolą, co tworzy umiarkowanie pozytywny obraz emitenta.
— W przyszłości, gdy ograniczone zostaną koszty związane ze wzrostem skali działalności, nie jest wykluczone, że ocena ta może zostać podwyższona
— dodaje analityk DM BPS. Specjalista negatywnie postrzega natomiast LZMO,
spółkę, która niedawno sprzedawała obligacje w ofercie publicznej.
— Spółka generuje zyski, ale wynikają one ze sprzedaży inwestycji, natomiast na poziomie operacyjnym jest poniżej progu rentowności. W tej sytuacji istnieją obawy, czy emitent będzie w stanie wykupić obligacje z pieniędzy z działalności
operacyjnej — mówi Kamil Artyszuk.