Energetyka nie dała kasy

Agnieszka Berger
opublikowano: 18-09-2003, 00:00

Mijający 2003 r. to rok prywatyzacyjnych porażek. Resort skarbu nie sprywatyzował ani jednej spółki energetycznej. A na poprawę się nie zanosi.

Tegoroczne niepowodzenia Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP) nie ograniczają się do energetyki, choć właśnie sprzedaż firm z tej branży miała dominować w prywatyzacji 2003. Resortowi nie powiódł się żaden z prowadzonych w tym roku przetargów na firmy wytwórcze. Próby prywatyzacji Zespołu Elektrowni Dolna Odra (ZEDO) i Ostrołęka (ZEO) zakończyły się unieważnieniem procedury. Powodem było nikłe zainteresowanie inwestorów — w obu przypadkach MSP otrzymało tylko jedną wstępną ofertę zakupu akcji. Wszystko wskazuje na to, że wkrótce grono nieudanych projektów powiększy się o Elektrownię Kozienice — największą spośród opalanych węglem kamiennym. Resort wciąż zdaje się liczyć na Brytyjczyków z International Power, którzy wstępnie zainteresowali się producentem, ale nic nie wskazuje na to, żeby inwestor z wysp ostatecznie dał się skusić i choćby przystąpił do due diligence.

Eksperci przewidują też, że prawdopodobnie niedługo doczekamy się najbardziej spektakularnej prywatyzacyjnej klapy, czyli unieważnienia trwającego już około trzech lat przetargu na osiem spółek dystrybucyjnych z tzw. grupy G-8. Na razie procedura trwa, ale przetarg zdaje się umierać śmiercią naturalną. Ze złożenia oferty zrezygnowali przedostatni chętni, konsorcjum niemieckiego E.ON i belgijskiego Electrabela, i minister skarbu stanął przed przykrą alternatywą. Może sprzedać grupę ostatniemu wytrwałemu, El-Dystrybucji Jana Kulczyka, o ile inwestor zdoła zorganizować finansowanie (z czym już wcześniej miał problemy), lub unieważnić przetarg i skonsolidować G-8 albo też rozparcelować ósemkę spółek pomiędzy pozostałe grupy dystrybucyjne. Drugi wariant oznaczałby uszczuplenie już i tak wątłych wpływów z prywatyzacji o kolejne 1-1,5 mld zł (przy założeniu, że w tym roku MSP planowało sprzedaż tylko 25 proc. akcji G-8). Niewykluczone jednak, że MSP nie będzie miało żadnego wyboru.

Sprzedaż nielicznych „resztówek” akcji spółek energetycznych (mniej więcej za 1 mld zł) i ewentualny sukces w nie zakończonych jeszcze przetargach na poznańskie i łódzkie elektrociepłownie wystarczą zaledwie, żeby zasłonić dno świecącej pustkami kasy (planowano wpływy na poziomie 9 mld zł). Co gorsza, nic nie wskazuje na to, że w przyszłym roku sytuacja się poprawi.

Zainteresowania inwestorów branżowych nie uda się prawdopodobnie odbudować z dnia na dzień. Być może dlatego w przyszłym roku resort planuje więcej uwagi poświęcić rynkowi kapitałowemu.

Na parkiet ma trafić poznańska grupa dystrybucyjna Enea i Południowy Koncern Energetyczny. Większość specjalistów nie wróży jednak spółkom energetycznym błyskotliwej giełdowej kariery, choć jeśli utrzyma się dobra koniunktura na rynku, być może uda się je sprzedać za przyzwoite pieniądze.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Aktualności / Energetyka nie dała kasy