Energoinstal marzy o Rosji

Emil Górecki
opublikowano: 2014-04-28 00:00

Laserowa technologia spawania wyrabia spółce dobrą opinię wśród inwestorów. Także na perspektywicznym Wschodzie.

Półtora roku temu katowicki Energoinstal, spółka z branży wykonawstwa dla małej i średniej energetyki, zaczynała zachęcać swoich kontrahentów do nowoczesnej technologii spawania laserowego kotłów energetycznych. Prezes Michał Więcek wymieniał jej zalety: wyższa sprawność kotła, czterokrotna oszczędność czasu w porównaniu z technologią tradycyjnego spawania, pięciokrotna oszczędność drutu elektrodowego i sześciokrotna prądu. Dziś należące do spółki Centrum Innowacyjnych Technologii Laserowych spawa 24 godziny na dobę, a potencjalni klienci muszą czekać.

RODZINA TO JEST SIŁA: Rodzina Więcków kontroluje
 Energoinstal od 2001 r. Ostatnie lata prezes Michał Więcek poświęcił
 na inwestycje i zwiększenie mocy produkcyjnych. Jego ojciec
 Stanisław chętnie sprzedałby część swoich akcji, by upłynnić obrót,
 ale dobremu inwestorowi i co najmniej po 18 zł za papier. [FOT.WM]
RODZINA TO JEST SIŁA: Rodzina Więcków kontroluje Energoinstal od 2001 r. Ostatnie lata prezes Michał Więcek poświęcił na inwestycje i zwiększenie mocy produkcyjnych. Jego ojciec Stanisław chętnie sprzedałby część swoich akcji, by upłynnić obrót, ale dobremu inwestorowi i co najmniej po 18 zł za papier. [FOT.WM]
None
None

— Zapotrzebowanie jest tak duże, że będziemy musieli rozbudować zakład. Wydatki na infrastrukturę już ponieśliśmy, dziś — bogatsi o doświadczenia — wiemy, jak zoptymalizować kolejną linię technologiczną, a lasery bardzo potaniały. Nie będziemy musieli więc ponosić dużych dodatkowych nakładów inwestycyjnych — mówi Michał Więcek.

Prezes szczyci się tym, że to nie spółka walczy o kontrakty, a coraz częściej dostaje zaproszenia do udziału w przetargu, ale czasem wręcz propozycje wyłączności. Szykuje się do realizacji bloków w elektrociepłowniZofiówka (konsorcjum z Energoinstalem na czele wygrało kontrakt za ponad 500 mln zł). Spodziewa się też kolejnych dużych zleceń — m.in. przy budowie największych bloków energetyki konwencjonalnej czy w sektorze wykorzystującym gaz koksowniczy.

— Nasz portfel zleceń na następne trzy lata ma wartość ponad 600 mln zł. Dostajemy coraz więcej zapytań ofertowych z Europy Zachodniej. Pozyskaliśmy także kontrahenta w Rosji, który kupuje nasze komponenty do budowy kotłów do elektrociepłowni. Zamówienia się zwiększają, koszty transportu są wysokie, a potencjał rynku rosyjskiego jest olbrzymi. Dlatego zastanawiamy się nad ulokowaniem w Rosji drugiej po Katowicach fabryki, z której moglibyśmy z łatwością sprzedawać na teren całej Wspólnoty Niepodległych Państw. Z Polski jest to bardzo trudne — mówi Michał Więcek.

Oprócz generalnego wykonawstwa i produkcji kotłów spółka rozwija także działalność projektową. Niedawno odkupiła od niemieckiego partnera 51 proc. udziałów w biurze projektowym Enipro, które rysuje dla niej coraz więcej projektów. Wkrótce biuro ma zatrudniać 50 osób, co pozwoli grupie na składanie kompleksowych ofert. Kontrolowany przez rodzinę Więcków Energoinstal w zeszłym roku wypracował 350 mln zł przychodów (5 proc. wzrostu), 16,7 mln zł zysku operacyjnego (spadek o 24 proc.) i 14,7 mln zł zysku netto (3 proc. wzrostu). Firma jest praktycznie niezadłużona i ma ponad 100 mln zł na kontach.