Producent mrożonek wydłużył przyjmowanie zapisów w ofercie publicznej. Z przyczyn technicznych, nie z powodu bessy.
Epigon, dystrybutor mrożonek notowany na New Connect, wydłużył czas przyjmowania zapisów na akcje, które emituje z prawem poboru. Sprzedaż, która zaczęła się w miniony piątek, potrwa do 17 zamiast do 10 lipca.
— Wydłużenie zapisów spowodowane jest sprawami technicznymi, związanymi z oczekiwaniem na publikację ogłoszenia w monitorze sądowym i gospodarczym — wyjaśnia Marcin Sadowski, prezes Epigonu.
Zapewnia, że wydłużenie oferty nie wynika z obawy o jej powodzenie.
— Ale na pewno firmy, które proszą teraz inwestorów o pieniądze, muszą się liczyć z dekoniunkturą na giełdzie — dodaje Marcin Sadowski.
Epigon sprzedaje w ofercie 21,8 mln akcji. Cena emisyjna wynosi 0,2 zł, co daje wartość oferty równą 4,3 mln zł.
— Nie mamy jeszcze deklaracji od głównych akcjonariuszy co do tego, czy wykorzystają przysługujące im prawa poboru. Mamy nadzieję, że tak będzie — mówi Marcin Sadowski.
Największymi akcjonariuszami Epigonu są Beata i Jacek Koyowie.
Uzyskane w ofercie pieniądze Epigon zamierza wydać na budowę oddziałów w Poznaniu, Katowicach, Szczecinie i we Wrocławiu. Poza tym chce otwierać placówki przygraniczne.
— Przy rozsądnym gospodarowaniu pieniądze z oferty wystarczą nam na realizację wszystkich celów emisyjnych. Warto jednak zaznaczyć, że priorytetem jest dla nas Śląsk — podkreśla Marcin Sadowski.
Prognozy na ten rok mówią o 6,8 mln zł sprzedaży i 680 tys. zł zysku netto. Uwzględniają już wpływy z emisji.