Polacy wciąż chętnie inwestują w betonowe złoto, ale niekoniecznie w formule crowdfundigowej. Od połowy października do połowy grudnia emisję na platformie Emiteo prowadziła spółka deweloperska Śniadecki. Przy cenie emisyjnej na poziomie 80 zł za walor zamierzała zebrać 11 mln zł ze sprzedaży 137,5 tys. akcji, stanowiących potencjalnie 10,8 proc. w podwyższonym kapitale spółki, wycenionej na potrzeby emisji na 91 mln zł.
Pieniądze miały pójść na budowę dwóch bloków w dwóch wielorodzinnych inwestycjach mieszkaniowych w Poznaniu, rozwój operacyjny spółki holdingowej i – w największej części – na powiększenie banku ziemi.
Jeszcze na etapie prekampanii na początku października suma zadeklarowanych kwot wynosiła prawie 7,9 mln zł od 86 inwestorów. Tymczasem po zakończeniu zbiórki 16 grudnia okazało się, że na akcje zapisało się jednie 11 inwestorów na łączną kwotę zaledwie 194,88 tys.
O pozyskiwaniu kapitału w ramach finansowania społecznościowego pisaliśmy w PB przy okazji fiaska emisji Gadu-Gadu we wrześniu 2025 r. Uczestnicy rynku oceniali wówczas, że po zaostrzeniu w 2023 r. wymagań prawnych dla crowdfundingu kwestie formalne związane z zapisami na akcje są zbyt skomplikowane dla niedoświadczonych inwestorów. Do inwestowania w tej formie zniechęca ponadto płytkość rynku crowdfundingowego i słaba płynność akcji z takich emisji.
Przyczyny niepowodzenia Śniadeckiego
Według Sylwestra Śniadeckiego, prezesa firmy Śniadecki, czterdziestokrotna różnica między wstępnymi deklaracjami a ostatecznie pozyskanym kapitałem to m.in. efekt niechęci inwestorów do długoterminowych projektów.
– Cele naszej emisji były dość szerokie i rozłożone w czasie, co dla części inwestorów mogło być mniej atrakcyjne niż jasno zdefiniowany, pojedynczy projekt inwestycyjny. W prekampanii padały tylko miękkie deklaracje, jednak później większość tych osób się wycofała czy wstrzymała z decyzją. Mimo to doświadczenie z Emiteo przyniosło nam pewną korzyść, bo dużo osób rozważa dołączenie do grupy kapitałowej Śniadecki w przyszłości – mówi Sylwester Śniadecki.
Deweloper nie rezygnuje z ponownych kampanii crowdfundingowych. Zakłada jednak, że na Emiteo firma będzie pozyskiwać finansowanie na projekty celowe, czyli emisje będą prowadzić spółki zależne realizujące konkretne projekty inwestycyjne.
Śniadecki patrzy na NewConnect
Według Sylwestra Śniadeckiego pozyskanie nowych inwestorów na Emiteo miało w przyszłości uprościć wejście spółki na giełdę.
– Chcieliśmy pominąć debiut na NewConnect w drodze na główny parkiet, ale okazało się, że dla inwestorów bardzo ważna jest płynność akcji, a Emiteo jej nie zapewnia. Zmieniliśmy więc nasze poglądy w tej sprawie i będziemy się przygotowywać do rynku NewConnect, gdzie akcje holdingu będą łatwiejsze do zbycia, jeśli ktoś będzie tego potrzebował – zapowiada Sylwester Śniadecki.
Spółka wraca do starego modelu
Na razie Śniadecki zamierza działać, wykorzystując głównie dotychczasowy model inwestowania – nowe spółki celowe na projekty mieszkaniowe zamierza tworzyć m.in. z właścicielami gruntów jako udziałowcami.
Plany spółki, która przed dekadą skromnie zaczynała działalność od budowy domów jednorodzinnych w Poznaniu, są bardzo szeroko zakrojone. W lipcu 2025 r. Sylwester Śniadecki informował, że spółka wchodzi w budownictwo wielorodzinne, a w przygotowaniu i w realizacji ma grunty na prawie 40 tys. m kw. PUM (powierzchni użytkowej mieszkań) i negocjuje zakup kolejnych ponad 100 tys. PUM – głównie w Poznaniu, ale też w Warszawie, Wrocławiu, Trójmieście i Szczecinie.
– Będziemy rozmawiać z prywatnymi inwestorami i bankami. Może też pomyślimy w najbliższym czasie o jakiejś emisji obligacji. Na pewno w przyszłości chcemy się rozwijać na rynkach kapitałowych, na przykład na NewConnect, który pozwoli nam trochę bardziej uwiarygodnić spółkę – mówi Sylwester Śniadecki.
Pierwszą przygodę z Emiteo uznaje mimo wszystko za cenne doświadczenie. Kosztowała co prawda kilkaset tysięcy złotych i dużo zaangażowanego czasu, jednak traktuje ją jako inwestycję w rozwój kompetencji i przygotowanie spółki do dalszych działań na rynkach kapitałowych.
