Domański: bardzo silny koniec 2025 roku w polskiej gospodarce

PAP
opublikowano: 2026-01-22 12:14

Bardzo silny koniec 2025 roku w polskiej gospodarce, napisał minister finansów i gospodarki Andrzej Domański w czwartek na platformie X . Dodał, że „2026 to rok przyspieszenia”. Takiego samego zdania jest premier Donald Tusk.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

„Bardzo silny koniec 2025 roku w polskiej gospodarce. Produkcja przemysłowa w grudniu wystrzeliła o 7,3 proc. wyraźnie powyżej oczekiwań analityków na poziomie...3 proc. Wynagrodzenia wzrosły o 8,6 proc. r/r przy inflacji 2,4 proc.” – napisał Domański. „2026 to rok przyspieszenia!” – dodał.

Premier Donald Tusk również odniósł się do danych GUS opublikowanych w czwartek.

„To się nazywa wzrost! W grudniu produkcja przemysłowa w górę o 7,3 proc. Eksperci spodziewali się 2,9. Tak jak zapowiadałem, 2026 będzie rokiem przyspieszenia - napisał szef rządu na platformie X.

W czwartek Główny Urząd Statystyczny podał, że produkcja przemysłowa w grudniu wzrosła o 7,3 proc. w ujęciu rocznym, a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadła o 0,1 proc.

Analitycy ankietowani przez PAP Biznes spodziewali się wzrostu produkcji o 2,9 proc. rok do roku i spadku o 2,8 proc. miesiąc do miesiąca.

Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym, w grudniu 2025 r. produkcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 4,7 proc. wyższym niż w analogicznym miesiącu 2024 r. i o 2,1 proc. wyższym niż w listopadzie 2025 r.

GUS poinformował również, że przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w grudniu 2025 r. wyniosło 9.583,31 zł, co oznacza wzrost 8,6 proc. w ujęciu rocznym.

Analitycy: wysokie tempo wzrostu wynagrodzeń może osłabnąć

Wzrost przeciętnego wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w grudniu był wyraźnie powyżej oczekiwań rynku, ocenili analitycy Banku ING. Ich zdaniem wskazuje to na mocniejszy obraz rynku pracy i utrzymującą się presję na wzrost płac. Opublikowany wynik przekroczył najwyższą prognozę wśród analityków, wynoszącą 7,8 proc. W ocenie banku silniejszy od oczekiwań wzrost płac obniża prawdopodobieństwo obniżek stóp procentowych na lutowym posiedzeniu RPP. Scenariuszem bazowym ING pozostaje przerwa w obniżkach do marca, kiedy zaprezentowana zostanie nowa projekcja NBP. Bank zakłada, że potwierdzenie trwałego spadku inflacji otworzy wówczas przestrzeń do kolejnego cięcia stóp.

Analitycy PKO BP uważają, że dynamika płac od stycznia powróci do trendu spadkowego m.in. dzięki mniejszej niż w poprzednich latach skali wzrostu płacy minimalnej, Ich zdaniem, najnowsze dane mogą zmniejszyć skłonność RPP do obniżki stóp na posiedzeniu w lutym.

Tymczasem według analityków Banku Pekao grudniowy, znacznie wyższy od oczekiwań wzrost wynagrodzeń był w dużej mierze efektem hojnych premii świątecznych, które powinny wygasnąć w styczniu. Bank wskazał jednocześnie na stagnację na rynku pracy i spodziewa się wyraźnego hamowania dynamiki płac w 2026 roku.

Możesz zainteresować się również: