Ethereum podkopało kopalnię

opublikowano: 05-11-2018, 22:00

Biznes kryptowalutowy szybko przestał się opłacać. Platforma Independent Enterprise zamroziła go i wstrzymała wypłaty tysiącom inwestorów

Ponad 4 tys. klientów zainwestowało w moc obliczeniową komputerów, tzw. koparek kryptowalut, za pośrednictwem platformy internetowej Independent Enterprise (IE), należącej do Independent Enterprise Global z siedzibą w Belize. Za sprzedaż koparek, umieszczenie ich w jednej z czterech serwerowni na terenie Polski, a także obsługę, konserwację i podłączenie do internetu odpowiada Independent Enterprise Polska z siedzibą w Pabianicach koło Łodzi. Spółka ma dziesięciu właścicieli: Andrzeja Kurasia, Karola Stemplewskiego, Damiana Stachurskiego, Tomasza Budrysa, Roberta Laskowskiego, Wojciecha Stępnika, Dariusza Peplińskiego, Przemysława Muszyńskiego, Marcina Mieszkalskiego i Macieja Zyka (a formalnie jego żonę) i 100 tys. zł kapitału zakładowego (według KRS).

Znani i lubiani

Wspólnicy nie są na rynku nowicjuszami. Zanim wystartowali z własną kopalnią i platformą IE, promowali Exp Asset, firmę edukującą inwestorów amatorów, jak zbijać kokosy na rynku forex i giełdach kryptowalut. Debiut IE okraszony był pozytywnymi wpisami forumowiczów.

„Po ostatniej fali scamów czas na coś transparentnego z polskimi korzeniami i polskim KRSem. W czwartek rusza nowy polski projekt założony przez 10 osobistości powszechnie znanych w polskim środowisku zarabiania online. Jest to kopalnia kryptowalut z bardzo lukratywnym planem marketingowym. Poszukuję liderów, którzy wykorzystają potencjał jaki tu drzemie. Chętnych mogę ustawić na spotkanie/ prezentacje na SKYPE z właścicielami” — napisał Smiechu na Hyipforum.pl.

Poleć i zarób

Kopalnia IE rozpoczęła działalność w marcu. Według informacji zamieszczonej w serwisie „Kopalnia polska”, pracowało w niej wówczas około 600 koparek. Działała w systemie MLM, czyli marketingu wielopoziomowego. Klienci podpisywali kontrakty na kopanie ethereum — im droższy kontrakt, tym większa moc obliczeniowa i potencjalny zarobek. W ofercie platformy jest dziewięć pakietów w cenie od 111 do 55,5 tys. USD. Dodatkowo uczestnicy systemu zarabiają na wciąganiu do niego kolejnych osób, a właściwie — zarabiali, bo po kilku miesiącach działalności w połowie października IE zamroziła biznes i wypłaty. Klienci, którzy podpisali kontrakty na 730 dni, i inwestorzy, którzy umieścili w kryptokopalni własny sprzęt, martwią się o powierzone firmie pieniądze i mienie — to oni zaalarmowali redakcję.

Nic nie zginie

Założyciele zapewniają, że ponad 4 tys. uczestników systemu może czuć się bezpiecznie — każde zlecenie wypłaty urobku zostanie zrealizowane, a sprzęt komputerowy oddany właścicielowi, jeśli tylko zechce.

— Ograniczyliśmy wydobycie, zabezpieczając zarówno pieniądze użytkowników platformy Intependent Enterprise, jak i firmę przed bankructwem. Działa wyłącznie sprzęt zasilany energią pochodzącą ze źródeł odnawialnych. Zyski wypracowane w ten sposób dzielimy pomiędzy wszystkich użytkowników — twierdzi Tomasz Budrys, prezes Independent Enterprise Polska (IEP).

Tłumaczy, że obecnie wydobywanie kryptowalut za pomocą koparek, czyli sprzętu komputerowego zbudowanego z kart graficznych, jest nieopłacalne.

— Koszty prądu do jego zasilania przewyższają wartość wydobytych coinów. Kopalnie działające na zasadach MLM zawsze wstrzymują działalność do czasu powrotu właściwej koniunktury — mówi prezes IEP.

Jego zdaniem, żeby kopanie było rentowne, ethereum powinno kosztować około 500 USD, a nie 200 USD, jak obecnie.

— Przez pewien czas dokładaliśmy do biznesu, ale dłużej nie możemy. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, kiedy koniunktura się poprawi, a koparki w naszej kopalni zaczną kopać — twierdzi Tomasz Budrys.

„Czas pracy kontraktów zostanie wydłużony o czas hibernacji. Wpłaty zostają zamrożone. Wypłaty pozostają bez zmian. Jednocześnie pragniemy poinformować, że intensywnie pracujemy nad zupełnie nowym systemem zarobkowym” — czytamy w komunikacie opublikowanym na platformie IE 20 października, widocznym tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jeden z naszych rozmówców, chcący zachować anonimowość, udostępnił nam swoje hasło i login. Warunkiem rejestracji jest zakup pakietu, ale obecnie została wstrzymana.

Na czym polega mining

Kopalnie kryptowalut to serwerownie, w których podłączone do internetu komputery, zbudowane z kart graficznych, wykonują skomplikowane obliczenia matematyczne. Koszt jednej koparki to wydatek rzędu około 10 tys. zł. Nagrodą dla górnika, któremu uda się rozwiązać działanie, jest kryptowaluta. Według indeksu Coinmarketcap, na rynku jest ponad 2 tys. różnych coinów. Mining jest najpopularniejszym sposobem zdobywania kryptowalut, ale nie jedynym. Jego wadą jest energochłonność, dlatego powstają inne sposoby. Jednym z nich jest kopanie w chmurze, polegające na kupnie mocy obliczeniowej. Firmy oferujące tego typu usługi inwestują w sprzęt komputerowy, a kontraktowym górnikom, posiadającym prawa do wydobycia, wypłacają urobek pomniejszony o koszty utrzymania kopalni — m.in. prąd.

Coraz popularniejszy jest też staking, czyli kupowanie coinów na giełdach i trzymanie ich w portfelu. Gdy kryptowaluty zaczęły się pojawiać na rynku, czyli od 2009 r., można było je wydobywać w warunkach domowych. Teraz, gdy popularność coinów i liczba górników dynamicznie rośnie, kopanie najpopularniejszych cyfrowych walut, takich jak bitcoin, staje się nieopłacalne.

OKIEM EKSPERTA

Szeroki krąg poszkodowanych

PIOTR GAŁKA, prawnik SSW Pragmatic Solutions

Kopanie kryptowalut jest legalne, co potwierdził komisarz ds. gospodarki cyfrowej w oficjalnym stanowisku w marcu tego roku. Dotychczasowe problemy polskich kryptokopalni spowodowane były przede wszystkim wątpliwościami co do oclenia sprzętu pochodzącego z zagranicy, głównie z Chin, a także jego norm technicznych. Kontrowersje wzbudza także wykorzystywanie przez górników złośliwego oprogramowania, umożliwiającego podłączenie się do komputera bez wiedzy jego właściciela i wykorzystanie go do kopania kryptowalut. Takie działanie jest zabronione.

OKIEM EKSPERTA

Legalny albo nielegalny

MACIEJ MACIEJEWSKI, redaktor naczelny portalu Network magazyn

MLM to marketing wielopoziomowy, budowany przez uczestników polecających produkty i usługi konkretnej firmy konsumentom. Odpowiedzi na pytanie, czy budowanie tego typu struktur jest legalne, należy szukać w ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Zgodnie z art. 17c, sprzedaż lawinowa, polegająca na przyprowadzaniu kolejnych uczestników grupy i czerpaniu z tego wzajemnych korzyści, jest dozwolona pod warunkiem, że spełnione zostaną następujące wymogi: zyski nalicza się na podstawie faktycznie sprzedanych towarów lub usług, a osoba rezygnująca z udziału w systemie sprzedaży ma prawo do odprzedaży organizatorowi systemu za co najmniej 90 proc. ceny zakupu wszystkich nabytych od organizatora nadających się do sprzedaży towarów, materiałów informacyjno-instruktażowych, próbek towarów lub zestawów prezentacyjnych zakupionych w ciągu sześciu miesięcy poprzedzających złożenie rezygnacji. Z piramidą finansową mamy do czynienia wówczas, gdy prowizja wypłacana cyklicznie pochodzi wyłącznie z wpłat nowych uczestników danego systemu.

Na początku funkcjonowania podmiotu trudno jest jednoznacznie stwierdzić, że firma to piramida finansowa. Zazwyczaj problemy wypływają na wierzch, gdy wyczerpie się źródło finansowania — zabraknie osób chcących dołączyć do systemu sprzedaży. Czerwona lampka powinna zapalić się wszystkim klientom, gdy mają do czynienia z firmą zarejestrowaną w raju podatkowym. 99 proc. wytropionych piramid finansowych — jak się później okazało — było zarejestrowanych właśnie w takich dziwnych miejscach, gdzie w razie upadku danego systemu bardzo trudno jest dochodzić jakichkolwiek roszczeń.

Zobacz, jak promował się Independent Enterprise:

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Ethereum podkopało kopalnię