Euforii po sukcesie nie było

Wiktor Krzyżanowski
opublikowano: 2003-04-14 00:00

Nie tak to miało wyglądać —Irak zdobyty, a indeksy w USA nie chcą rosnąć. To jednak nie znaczy, że inwestorów nie cieszy szybkie zakończenie wojny. Tyle tylko, że bardziej niepokoi ich stan gospodarki.

Amerykańskie giełdy po piątkowych spadkach zakończyły tydzień niemal dokładnie na tym samym poziomie, na którym indeksy znajdowały się 17 marca, gdy na Bagdad zaczęły spadać pierwsze pociski. To najlepiej obrazuje stan umysłu inwestorów — wojna już za nami, co nie znaczy, że zmartwień jest mniej. Dlatego tylko w Europie mieliśmy do czynienia ze „zwycięskim” wzrostem indeksów. W USA akcje taniały.

Po pierwsze w Iraku wciąż trwa operacja wojskowa — mimo że w większości miast (z wyjątkiem Tikritu, skąd pochodzi dyktator) wojska Husajna poddały się lub uciekły. Teraz na ulicach zapanował chaos, który żołnierzom trudno opanować. A w Iraku nie ma innej policji niż polityczna, której obecnie też nie ma.

Przez cały weekend obraz sytuacji był ten sam — z jednej strony przegrupowanie wojsk w kierunku Tikritu, z drugiej powracające informacje o rabunkach, zamieszkach, braku żywności czy lekarstw.

Pytanie, które dziś stawiają sobie wszyscy, brzmi: w jakim kierunku pójdzie rynek? Czy zwycięży powojenna euforia i będziemy mieli do czynienia z dyskontowaniem sukcesu koalicji antyirackiej, czy też obawy o stan gospodarki oraz wciąż niepewna sytuacja geopolityczna będą odstraszały od rynków akcji?

Od odpowiedzi na te pytania zależą nie tylko giełdowe indeksy, ale też rynki paliw czy walut. W piątek było na nich raczej spokojnie, choć inwestorzy mówią o wyczuwalnym napięciu. Jeśli indeksy będą rosnąć, dolar powinien się umacniać, a ropa tanieć. Jednak dużej przestrzeni do zmian nie ma — właściwie także rynki walut i surowców znalazły się w miejscu, w którym były na początku wojny.

— Obecnie rynki powinny zacząć odzwierciedlać sytuację w gospodarce. A że obraz nie jest jednoznaczny, dużych zmian spodziewać się nie należy — uważa Marshall Loeb, analityk CBS.