Eureko bliżej kupna 21 proc. akcji PZU

Wiktor Krzyżanowski, Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2001-09-20 00:00

Eureko bliżej kupna 21 proc. akcji PZU

Jeszcze w tym tygodniu Eureko może kupić 21 proc. akcji PZU za 2,7 mld zł w ofercie niepublicznej. Wczoraj wieczorem rząd miał rozważyć wniosek o zgodę na transakcję, zgłoszony przez Aldonę Kamelę-Sowińską, minister skarbu. Jeżeli dojdzie ona do skutku, publiczna emisja akcji PZU zostanie odłożona.

Na wczorajszym posiedzeniu rządu Aldona Kamela-Sowińska, przedstawiła wniosek rozwiązujący kwestię objęcia większości akcji Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń przez Eureko i pozwalający na odłożenie na później publicznej emisji akcji towarzystwa.

— Wniosek przewiduje wyrażenie zgody przez Radę Ministrów na niepubliczny tryb zbycia do 21 proc. akcji PZU, stanowiących własność Skarbu Państwa, oraz na zmianę harmonogramu przeprowadzenia oferty publicznej — napisano w komunikacie Centrum Informacyjnego Rządu.

Według osoby zbliżonej do negocjacji, konsorcjum Eureko jest zainteresowane jak najszybszym objęciem pakietu akcji PZU. Jeżeli rząd wyrazi zgodę, to umowa może zostać podpisana jeszcze w tym tygodniu. Za 21 proc. akcji towarzystwa Eureko zapłaci zapewne około 2,7 mld zł. Wynika z tego, że jedna akcja PZU kosztować będzie ponad 116,5 zł. Taka była cena minimalna ustalona w podpisanym w kwietniu aneksie do umowy prywatyzacyjnej, zgodnie z którym Eureko dostało gwarancje objęcia 21 proc. akcji PZU w chwili upublicznienia spółki.

Do momentu zamknięcia tego wydania „PB” rząd nie zakończył jeszcze obrad.

Emisja poczeka

Pod znajdującym się we wniosku hasłem zmiany harmonogramu upublicznienia kryje się decyzja o odłożeniu na później wejścia PZU na giełdę.

— Sprzedaż akcji PZU konsorcjum Eureko oznacza, że Skarb Państwa zrealizuje wpływy prywatyzacyjne związane z tą spółką. Sprawa oferty publicznej nie będzie już priorytetem i będzie mogła poczekać — twierdzi nasz informator.

Decyzja resortu spowodowana jest brakiem zainteresowania inwestorów akcjami polskiego ubezpieczyciela. Aldonie Kameli- -Sowińskiej nie udało się znaleźć wystarczająco wielu chętnych, by zbudować księgę popytu. Resort zwrócił się w tej sprawie nawet do Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, oferując mu kupno pakietu wartego około 1 mld zł.

Jeżeli rząd zgodzi się na zmianę harmonogramu upublicznienia, który przewiduje wprowadzenie spółki na GPW do końca tego roku, będzie więcej czasu na przekonanie inwestorów. Prawdopodobnym terminem wejścia PZU na giełdę będzie wtedy marzec 2002 r.

Wszyscy zadowoleni

Zbycie 21 proc. akcji PZU w ofercie niepublicznej jest więc korzystne dla większości stron rozgrywających obecnie sprawę PZU. Aldona Kamela-Sowińska będzie mogła zapisać na swoim koncie sprzedaż po dobrej cenie pakietu akcji PZU i zrealizowanie znaczącej części dochodów prywatyzacyjnych. Równocześnie będzie mogła odpierać zarzuty o niedoprowadzenie w terminie do emisji publicznej, wysuwając argumenty w postaci złej koniunktury i braku zainteresowania inwestorów.

Eureko z kolei po dwóch latach od momentu objęcia mniejszościowego pakietu PZU stanie się większościowym właścicielem spółki. Dzięki temu konsorcjum (które ma już za sobą wojnę z Andrzejem Chronowskim, byłym ministrem skarbu) będzie się musiało obawiać, że po wyborach nowa ekipa zmieni politykę i wda się w nowy spór z mniejszościowymi akcjonariuszami.

Z decyzji resortu będzie wreszcie z pewnością zadowolone obecne kierownictwo PZU, któremu nie będzie już zagrażało znalezienie się w ogniu sporów między akcjonariuszami.