Euro bije w wyniki Stomilu

Michał Śliwiński
opublikowano: 2001-04-12 00:00

Euro bije w wyniki Stomilu

Słabe euro oraz wyższe koszty surowców mogą negatywnie wpłynąć na tegoroczne wyniki finansowe olsztyńskiego Stomilu.

Jeden z największych polskich producentów opon, Stomil Olsztyn, mimo negatywnych tendencji w gospodarce zanotował w 2000 r. wzrost przychodów oraz zysku operacyjnego. Spółka odnotowała jednak spadek zysku netto. Chociaż ceny surowców na światowych rynkach rosły, nie znalazło to jednak zbyt dużego negatywnego przełożenia na wyniki spółki. Pomogły długoterminowe umowy na dostarczanie surowców. W tym roku sytuacja ma jednak się zmienić. Drugim ważnym problemem, z jakim musi się zmierzyć spółka jest niski kurs euro, w którym firma rozlicza eksport.

— Eksport stanowi aż 60 proc. przychodów. Rozliczany jest on głównie w euro, więc słabość tej waluty ma dla nas bardzo poważne i negatywne konsekwencje. Podobnie jednak jak większość analityków, spodziewamy się wzmocnienia euro. Jego niska wycena względem złotego w pierwszym kwartale tego roku na pewno jednak wpłynie niekorzystnie na tegoroczne wyniki — twierdzi Benoit de la Breteche, prezes Stomilu Olsztyn.

Także ciepła i bezśnieżna zima dała się firmie we znaki. Negatywnie na osiągane wyniki wpływa też, zdaniem szefa spółki, konflikt między inwestorem strategicznym spółki (Michelin) kontrolującym 59,2 proc akcji Stomilu, a inwestorami finansowymi posiadającymi 26 proc. walorów.

— Spór ten prowokuje pytania ze strony naszych kontrahentów oraz nie pozwala nam skupić się w pełni na zarządzaniu firmą — kończy Benoit de la Breteche.