Euro nadal siedzi w dołku
Miniony tydzień przyniósł umacnianie się euro, które w stosunku do dolara osiągnęła poziom 0,9960. Walucie europejskiej początkowo pomagały czynniki techniczne, a za takie można uznać spadek jena do dolara i euro, jaki rozpoczął się, gdy dynamika wzrostu japońskiego PKB w czwartym kwartale okazała się ujemna. Inwestorzy zaniepokojeni tymi informacjami obawiają się, że gospodarka Japonii po raz kolejny wejdzie w fazę recesji, co pociągnęło za sobą wyprzedaż jena.
NAJSILNIEJSZA aprecjacja kursu nastąpiła w środę, gdy niemiecki rząd podpisał projekt ustawy podatkowej, która ma zmniejszać obciążenia, jakim w Niemczech podlega zysk kapitałowy. Jeżeli zostanie ona zatwierdzona przez parlament, uzyska moc prawną w przyszłym roku. Mimo że zmiany w systemie podatkowym według wielu analityków nie są daleko idące, jest to krok w dobrym kierunku. Podniesie on atrakcyjność inwestowania w Europie. W połączeniu z fuzją Mannesmanna i Vodafone w zeszłym tygodniu, może sugerować, że gospodarka europejska jest bardziej otwarta na inwestycje, niż sądzono w zeszłym roku.
OPTYMIZM inwestorów wyraźnie osłabł, kiedy euro zaczęło zbliżać się do poziomu kursu parytetowego. Ten ważny poziom oporu nie będzie łatwy do pokonania. W czwartek i piątek euro wymazało całość zysków wypracowanych od początku tygodnia. Wyniki w handlu zagranicznym Niemiec nie były w grudniu najlepsze, a deficyt na rachunku obrotów bieżących powiększył się.
SPADEK KURSU euro przyspieszyła decyzja Banku Anglii, który w obawie o zbyt silny wzrost gospodarczy, mogący zagrozić wewnętrznej stabilności funta, podniósł stopę refinansową o 25 pkt. Mimo że podwyżka była powszechnie oczekiwana, została wykorzystana do kupna funta, a największym przegranym okazało się — już po raz kolejny — euro.
W BIEŻĄCYM tygodniu rynek będzie oczekiwał na wyniki ankiety instytutu IFO, dotyczącej nastrojów gospodarczych w Niemczech (14-21 luty), wyników produkcji przemysłowej w USA (15/02) oraz amerykańskiego CPI (18/02).
W NADCHODZĄCYCH dniach Treasury Management Services, spodziewa się spadku kursu EUR/USD w okolice 0,9700. Jednakże należy obserwować amerykański rynek obligacji rządowych, gdzie w ostatni czwartek zanotowano bardzo duże spadki. Kontynuacja dalszej wyprzedaży tych papierów mogłaby wpłynąć negatywnie na walutę amerykańską.