Euro nie sprawiło kartom kłopotów
Klienci zaakceptowali nową walutę
Prawie po roku od wprowadzenia wspólnej europejskiej waluty do rozliczania transakcji kartowych można zdecydowanie stwierdzić — kłopotów nie było, a posiadacze kart przyzwyczaili się do wirtualnego pieniądza.
Od stycznia 1999 roku każdy posiadacz karty płatniczej, przynajmniej teoretycznie, może swoimi plastikowymi pieniędzmi zapłacić za kupowany towar czy usługę właśnie w euro. Różnicy między płaceniem wspólną walutą a walutami narodowymi nie ma.
Plastikowe pieniążki
Proces przechodzenia na euro monitorowany był od samego początku przez Europay International, organizację wydającą karty opatrzone znakami EuroCard/MasterCard, Maestro, Cirrus i Eurocheque.
Monitoring służył gromadzeniu danych na temat transakcji bezgotówkowych przeprowadzanych w euro za pomocą kart płatniczych. Jego wstępne wyniki będą dostępne jednak dopiero na początku roku 2000.
Pustka w portfelu
— Ludzie nadal myślą, że euro jest czymś nierzeczywistym. Jest tak dlatego, że nikt jeszcze nie ma w portfelu żadnych monet czy banknotów w tej walucie. Tylko karty płatnicze i czeki umożliwiają na razie dokonywanie transakcji bezgotówkowych w euro. Dostęp do nowej waluty mają nie tylko mieszkańcy państw, na których terenie ona obowiązuje, ale wszystkie osoby przyjeżdżające z całego świata do krajów strefy euro — tłumaczy Dominque Bichut, odpowiedzialna w Europay za program euro.
Miliony wątpliwości
Tylko w samej Europie jest już ponad 260 milionów posiadaczy kart Maestro i ponad 140 milionów ludzi, którzy noszą w portfelach karty EuroCard/MasterCard.
Z transakcjami rozliczanymi w euro kłopotów nie miała również Visa, chociaż przywiązywała do problemu mniejszą wagę. Wynika to przede wszystkim z charakteru systemu — nastawionego bardziej na globalne myślenie niż, jak w przypadku konkurenta, na zdobycie przewagi na jednym, europejskim rynku.
Teraz Millennium
Starając się uporać z jednym problemem, Europay i Visa przy okazji rozwiązały kolejny — problem roku 2000. Zmiana jakości rozliczeń transakcji wymusiła na systemach wymianę sprzętu i oprogramowania.
Opublikowane przez Europay i Visę raporty półroczne zawierają zapewnienia, że posiadacze kart kłopotów w 2000 r. mieć nie będą.
Paweł Zielewski