Eurofaktor: realizujący zyski się nie mylili

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2006-04-21 00:00

Akcje Eurofaktora, które w kwietniu należały do dziesiątki najlepszych papierów na GPW, w czwartek zostały czerwoną latarnią parkietu. Spółka opublikowała szczegóły nowej strategii. Zaskoczenia nie było, ale jednocześnie zaprezentowano prognozy na kolejne lata. Uzmysłowiły one graczom, spekulacyjnie kupującym papiery Eurofaktora w ostatnich dniach, jak długo poczekają na poprawę wyników firmy. Rynek mógł też rozczarować się pulą środków przeznaczonych na skup akcji własnych. Przy obecnym kursie za 6,9 mln zł można skupić ponad 8 proc. akcji, ale przeznaczone na ten cel środki są niższe od ubiegłorocznego zysku Eurofaktora. Warto jednak przyjrzeć się prognozom spółki, która w 2009 r. ma przynieść ponad 20 mln zł zysku.

Czy rynek uwierzy w zapowiedzi Eurofaktora? Spółka już raz rozczarowała inwestorów. Wystarczy przypomnieć prezentowane przy okazji IPO plany wykupu faktur wartości 1,84 mld zł w 2005 r. Wyszło niewiele ponad 1 mld zł. Polski rynek faktoringowy w ostatnim roku znacznie zwolnił, ale Eurofaktor zwolnił jeszcze bardziej. Trudno na razie prognozować, w jakim tempie rozwiną się usługi faktoringowe dla małych i średnich spółek, którymi chce zainteresować się Eurofaktor. Perspektywy przed firmami bez kapitałowego zaplecza zawsze jednak są niewesołe: albo rynek będzie rozwijał się wolno, albo dynamicznie i wtedy przyciągnie największych graczy.

Pierwszym testem możliwości powodzenia strategii będzie ten rok, choć plany pozyskania 34 klientów faktoringowych z segmentu MSP i 3000 indywidualnych odbiorców, zaciągających pożyczki gotówkowe do końca 2006 r., nie są wygórowane. Może się jednak okazać, że Eurofaktor znowu zderzy się z twardą rynkową rzeczywistością. Kredyty gotówkowe to w ostatnich kwartałach obszar coraz większego zainteresowania banków i ta tendencja powinna się jeszcze nasilać. Nowa Umowa Kapitałowa (Bazylea II) może zniechęcać banki do ryzykownej działalności zarówno w faktoringu, jak i w pożyczkach gotówkowych. Więksi rywale mogą jednak zepchnąć Eurofaktora w segment najbardziej ryzykownych klientów, co może oznaczać przykre niespodzianki w rachunkach wyników. Mimo to oceniamy zmiany w strategii spółki z Mysłowic jako korzystne.

Dobrze, że zarząd pracuje i potrafi przyznać się do błędów. Skoro w samym faktoringu nie ma perspektyw, warto zdywersyfikować działalność, nawet jeśli jest ona nie mniej ryzykowna. Akcjonariusze powinni uwzględnić to nowe ryzyko, za które spółka obiecuje im dużo większą rentowność. W 2009 r. zwrot z kapitałów własnych ma przekroczyć 20 proc. Do tego czasu takie ROE powinna mieć już jednak większość polskich banków, których działalność jest nieporównywalnie bardziej bezpieczna. Buforem dla kursu nie okaże się też raczej dywidenda. Przy jej poziomie z 2008 r. i obecnym kursie stopa dywidendy przekracza 9 proc., ale na taką wypłatę poczekamy jeszcze aż trzy lata. Spółka notowana jest przy wskaźniku cena/zysk w 2006 r. ponad 25, a uwzględniając wynik netto prognozowany na 2008 r., spada on poniżej 6. To niewiele, ale z zakupami akcji Eurofaktora lepiej poczekajmy, aż nowa strategia zacznie przekładać się na wyniki.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót