Euromark Polska wybiera się na GPW

Magdalena Laskowska
opublikowano: 22-11-2005, 00:00

Spółka odzieżowa, która negocjuje przejęcia, poszuka w przyszłym roku kapitału na warszawskiej giełdzie.

Do końca tygodnia Euromark Polska, producent odzieży i sprzętu turystycznego oraz właściciel marek Campus i Alpinus, złoży wniosek o zmianę formy prawnej ze spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w akcyjną. To krok na drodze do debiutu na GPW. Ma do niego dojść w 2006 r.

— Wybieramy się na giełdę, by podnieść kapitał. Pieniądze przeznaczymy na akwizycje i środki obrotowe. GPW to najtańsze źródło kapitału — mówi Tomasz Kosk, wiceprezes i akcjonariusz Euromarku.

Kontrola pozostanie

Wiceprezes spółki, której w 2004 r. przychody wyniosły 47 mln zł, a zysk netto 4,5 mln zł, nie chce ujawnić ani kwoty, którą chce pozyskać z GPW, ani nazw spółek, które chce przejąć.

— Bierzemy pod uwagę wszystkie liczące się firmy. Jesteśmy w trakcie różnie zaawansowanych rozmów z kilkoma podmiotami. Przed ich zakończeniem nie będziemy ich nazw ujawniać — mówi Tomasz Kosk.

Obecni właściciele Euromarku zachowają kontrolę nad spółką.

— Jesteśmy w stanie oddać najwyżej 49 proc. udziałów — dodaje Tomasz Kosk.

Według Krajowego Rejestru Sądowego, udziałowcami Euromarku są Eurotech Leisure Limited, Timothy Mark Roberts (razem 92 proc.) oraz Tomasz Kosk i Grzegorz Tryba (8 proc.)

Producent odzieży snuje już plany rozwoju sieci. Produkty Euromarku dostępne są w 11 sklepach agencyjnych, 265 multibrandowych oraz trzech własnych (Planet Out- door). Do końca roku pojawi się sześć agencyjnych, a w 2006 r. dwanaście. Firma zapewnia, że chce dotrzeć do wszystkich miast.

— O nasyceniu rynku będziemy mogli mówić, gdy we wszystkich miastach powyżej 25 tys. mieszkańców będzie nasz sklep — ujawnia Artur Górnicki z działu marketingu Euromarku.

Na rynku boksowanie

Spółka nie ukrywa, że na rynku odzieży sportowej nie ma łatwego życia.

— Ciągle powstają nowe firmy oferujące produkt o niższych niż nasze parametrach, ale za niższą cenę. Dodatkowym zagrożeniem mogą być hipermarkety, wprowadzające takie produkty do swojej oferty — przyznaje Artur Górnicki.

Konkurencja nie zasypia gruszek w popiele. Niedawno inwestorem sieci Maks została Grupa Intersport, światowa marka branży odzieży i sprzętu sportowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Laskowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu