Europa próbowała wybronić się przed korektą

WST
opublikowano: 2010-03-24 19:08

Najważniejszym bez wątpienie środowym wydarzeniem na największych europejskich giełdach było obniżenie ratingu kredytowego dla Portugalii przez agencję Fitch.

Znów ze zdwojoną siłą odżyły obawy o nasilenie kłopotów budżetowo-finansowych kolejnych krajów Eurolandu. Z miejsca znalazło to odzwierciedlenie w przecenie indeksów, które co prawda dzień na trzech dominujących parkietach Starego Kontynentu zaczęły dość obiecująco, jednak jeszcze przed południem odnotowały dzienne minima. Złe nastroje pogłębiały taniejące wpierw kontrakty terminowe na indeksy amerykańskich giełd, a następnie ujemna pierwsza faza handlu na Wall Street. Mimo wszystko po południu indeksy próbowały odrabiać straty. Z największymi oporami szło to paryskiemu CAC. Ostatecznie to on z Wielkiej Trójki zakończył dzień pod kreską.

Bardzo zły dzień stał się przede wszystkim udziałem portugalskich banków. Mocno traciły na wartości ,.in. kursy takich liczących się w sektorze finansowym graczy jak Banco Espirito Santo oraz Banco Comercial Portugues. Za miedzą silnie zniżkowały z kolei akcje Banco Santander.

W przeciwnym kierunku podążał natomiast rynek w Atenach. To za sprawą dochodzenia do kompromisu w sprawie pomocy finansowej dla Grecji.

Wśród bardziej znanych spółek na minus dzień zapisać mogli akcjonariusze Wienerberger. Ten czołowy austriacki producent materiałów budowlanych zapowiedział, że nie wypłaci dywidendy za 2009 r. Ta z 2008 r. została wcześniej już zredukowana,

W Londynie powodów do zadowolenia nie mieli udziałowcy Wolseley, największego na świecie dostawcy systemów grzewczych i wodociągowych. Analitycy UBS obniżyli tym papierom rekomendację z „kupuj” do „neutralnie