Komisja Europejska opublikowała we wtorek 28 marca statystyki dotyczące bezpieczeństwa ruchu drogowego za 2016 r. Wskazują, że w zeszłym roku liczba ofiar śmiertelnych w całej Unii Europejskiej spadła o 2 proc. Niestety w Polsce wzrosła w tym czasie o 2 proc., a nasz kraj jest w grupie państw z najsłabszymi wynikami, jeśli chodzi o bezpieczeństwo na drogach.

Tendencja spadkowa
W 2016 r. na unijnych drogach śmierć poniosło 25,5 tys. osób, czyli o 600 mniej niż rok wcześniej i 6 tys. mniej niż w 2010 r. Według szacunków Komisji 135 tys. osób odniosło poważne obrażenia na drogach. Po dwóch latach stagnacji w 2016 r. powróciła pozytywna tendencja spadkowa, a w ostatnich sześciu latach liczba śmiertelnych wypadków na drogach zmniejszyła się o 19 proc. Choć tempo zmian jest zachęcające, może jednak być niewystarczające, by umożliwić UE osiągnięcie celu, jakim jest zmniejszenie o połowę liczby śmiertelnych ofiar wypadków drogowych w latach 2010-20. Wymagane są dalsze starania wszystkich zainteresowanych stron, a zwłaszcza władz krajowych i lokalnych, które na co dzień realizują większość działań, między innymi egzekwowanie i zwiększanie świadomości.
Różnice się zacierają
— Dane statystyczne, które opublikowano, świadczą o poprawie sytuacji i są pozytywnym punktem wyjścia do dalszych działań. Martwią mnie jednak nie liczby, ale ofiary wypadków i ich rodziny. Tylko dzisiaj na unijnych drogach zginie kolejnych 70 osób, a pięciokrotnie więcej dozna poważnych obrażeń — mówi Violeta Bulc, unijna komisarz do spraw transportu. Prawdopodobieństwo utraty życia w wypadku drogowym jest różne w poszczególnych państwach członkowskich. Choć co roku te różnice coraz bardziej się zacierają, to wciąż mieszkańcy państw członkowskich, w których odnotowuje się najwyższe statystyki ofiar śmiertelnych, są ponad trzykrotnie bardziej narażeni na utratę życia w wypadku drogowym niż mieszkańcy krajów o najniższych wskaźnikach w tym zakresie.
W 2016 r. Komisja po raz pierwszy opublikowała także dane o poważnych obrażeniach w wypadkach drogowych, opracowane na podstawie nowej wspólnej definicji. Dane pochodzą z 16 państw członkowskich, w których mieszka 80 proc. ludności UE. Na podstawie tych danych Komisja szacuje, że w całej UE poważne obrażenia odniosło 135 tys. osób. Znaczną ich część stanowili niechronieni użytkownicy drogi, czyli piesi, rowerzyści i motocykliści.