Europę znów czeka spowolnienie
Europa nie uniknie spowolnienia gospodarczego, które dotyka amerykańską gospodarkę — uważają europejscy ministrowie. Nie martwi ich natomiast słaby kurs euro.
Już tradycyjnie europejscy ministrowie finansów na comiesięcznym spotkaniu w Luksemburgu wyrażali swoje zaniepokojenie bardziej stanem gospodarek Stanów Zjednoczonych i Japonii niż Eurolandu.
— Główne wskaźniki z amerykańskiego rynku sugerują, że dno spowolnienia jeszcze nie zostało osiągnięte — powiedział Perdo Solbes, komisarz do spraw gospodarczych Komisji Europejskiej.
Do znanych obaw o spowolnienie za Atlantykiem i powolne wychodzenie Japonii z kryzysu dołączyły niepokoje co do wzrostu cen ropy. Z krajów europejskich więcej czasu poświęcono tylko Niemcom, choć ich problemy wzrostu bezrobocia i inflacji połączonej z powolniejszym rozwojem gospodarczym uznano za przejściowe.
— W krótkim okresie gospodarka nie będzie rozwijała się tak żywiołowo, jak prognozowano, ale nadal jest w pozytywnym trendzie — uznał przewodniczący obradom Didier Reyders, belgijski minister finansów.
Słabnąca waluta
Już rano rozwiał on nadzieje rynku na interwencję w obronie kursu euro. Europejska waluta spadła do poziomu, kiedy we wrześniu ubiegłego roku doszło do interwencji przeprowadzonej przez Europejski Bank Centralny w konsultacji z grupą najbogatszych państw świata G7.
— To nie jest obecnie problem. Trzymamy się ustaleń z ubiegłego roku: interwencja jest istniejącym instrumentem, ale nie zamierzamy tego udowadniać — powiedział Reyders.
Gorsze nastroje
Tymczasem wczoraj KE opublikowała dane wskazujące na piąty już z kolei miesiąc, w którym pogorszyły się nastroje przedsiębiorców i konsumentów w strefie euro. Indeks, oparty na ankiecie przeprowadzonej wśród 25 tys. konsumentów i 50 tys. dyrektorów przedsiębiorstw, spadł w maju do 101,7 pkt, z 102,1 pkt miesiąc wcześniej.
— Jest to wyraz obaw o niższy wzrost gospodarczy i wynik coraz większych zwolnień pracowników — ocenił jeden z ankietowanych przedsiębiorców hiszpańskich.
Analitycy uznali, że dane te powinny zachęcić ECB do obniżki stóp procentowych. Główna stopa po majowym cięciu o 25 pkt bazowych wynosi obecnie 4,5 proc.