Polsko-niemiecka spółka Europol Meble z Chodzieży (woj. wielkopolskie) zamierza w ciągu 3 lat wybudować w tym mieście nową fabrykę mebli. Spółka szacuje koszt inwestycji na kilkadziesiąt milionów złotych.
Nowa fabryka ma przejąć funkcje obecnie istniejących w Chodzieży zakładów Europolu Meble (EM).
— Zależy nam na skoncentrowaniu produkcji w jednym miejscu. Obecnie produkcja w Chodzieży realizowana jest w kilku halach położonych w różnych punktach miasta, co podwyższa koszty i komplikuje działalność od strony logistycznej — tłumaczy Alfons Hemmerling, prezes EM.
Spółka nabyła już grunty pod nową fabrykę. Obecnie trwają prace planistyczne.
— Realizacja inwestycji powinna rozpocząć się w ciągu trzech lat. Szacujemy, że zatrudnienie w nowej fabryce znajdzie około 1000 pracowników — twierdzi Alfons Hemmerling.
Firma zatrudnia w tym mieście 750 osób.
Produkcja mebli w starych halach ma być wygaszana.
Obecnie spółka finalizuje budowę dwóch nowych hal produkcyjnych w Wągrowcu. Będą one miały łączną powierzchnię 7 tys. mkw. Pierwsza zostanie oddana do użytku za dwa miesiące, druga w 2003 r. Wartość tego projektu wynosi 750 tys. EUR (3 mln zł).
— Wągrowiec jest, obok Chodzieży, drugim miejscem, w którym prowadzimy działalność od kilku lat. Rozbudowa naszych zakładów w tym mieście pociągnie za sobą wzrost zatrudnienia z 250 do 410 pracowników — mówi Alfons Hemmerling.
Europol Meble działa od 1993 r. Akcjonariuszami spółki są podmioty prywatne z Polski i Niemiec. Firma specjalizuje się w produkcji mebli tapicerowanych i kompletów wypoczynkowych. Tkaniny sprowadzane są z zagranicy, natomiast pozostałe komponenty do produkcji mebli pochodzą od polskich producentów.
— Prawie 100 proc. produkowanych przez nas mebli eksportujemy na rynki: niemiecki, austriacki i szwajcarski. Stąd olbrzymie znaczenie dla rentowności naszej działalności ma nie tylko koniunktura na tych rynkach, ale też kurs złotego — twierdzi Alfons Hemmerling.
Sprzedaż na terenie UE firma realizuje za pośrednictwem dwóch firm: polskiej Polipol i niemieckiej Zehdenick.