EVA PRZEBIJA SIĘ DO POLSKICH FIRM

Michał Śliwiński
11-07-2000, 00:00

EVA PRZEBIJA SIĘ DO POLSKICH FIRM

Na wprowadzaniu opcji menedżerskich mogą zyskać też akcjonariusze

EVA, czyli ekonomiczna wartość dodana, to strategia, która jak każda w zarządzaniu firmą opiera się na działaniach zwiększających wartość przedsiębiorstwa. Koncepcja ta za pierwszoplanowe uznaje budowanie bogactwa akcjonariuszy.

W kilku polskich giełdowych spółkach zarządy zdecydowały się przeszczepić na nasz grunt niektóre jej elementy. Są to głównie spółki z sektora high-tech.

EVA jako jednorodny standard działania pojawiła się w USA w latach 80., a przedsiębiorstwa przyjmujące ją jako strategię działania w większości podniosły w znaczny sposób swoją wycenę rynkową. Metoda ta jednak nawet w USA nie jest powszechnie stosowana i nie stanowi obowiązującego standardu, co rodzi pytanie, czy na naszym młodym rynku ma szansę na adaptację.

Comarch bliski wzorca

W polskich spółkach, które wprowadziły premiowanie akcjami za wyniki, reguły ich przyznawania wyglądają nieco inaczej niż w USA. Spółką, w której program przyznawania akcji jest najbardziej podobny do modelu amerykańskiego, jest Comarch. Wyemitowano tam akcje stanowiące 2 proc. kapitału, które na razie obejmie subemitent usługowy. Walory będą przyznawane pracownikom nie tylko z zarządu i szczebla dyrektorskiego, ale i kadrze średniego szczebla. Limit przyznaniowy będzie ustalony indywidualnie na podstawie osiągnięć danej komórki. Najważniejsze są warunki, jakim podlega cena objęcia akcji. Zawiera ona 25-proc. dyskonto do ceny rynkowej, będącej średnią z kilkumiesięcznego okresu i wynoszącej 94 zł plus koszt kapitału, który określony został na poziomie oprocentowania bonów skarbowych. Jeżeli więc kurs akcji nie zmieni się do czasu objęcia akcji, walory mają poziom wyceny podobny do giełdowego. Akcje w puli menedżerskiej będą przydzielane po roku i po dwóch latach. Pracownicy objęci programem przyznawania akcji są więc mocno umotywowani do działań zmierzających do podnoszenia wartości akcji. Jedną z głównych zalet takiego programu jest przenoszenie na kadrę zarządzającą zasad postępowania cechujących właścicieli. Dzięki temu czują się związani z firmą, gdyż ich dochody w dużo większym stopniu zależą teraz od powiększenia wartości spółki.

Pionierski Enterprise Inv.

Taki sposób motywowania zarządzających stosuje Enterprise Investors w swoich spółkach portfelowych.

— Akcje spółek zarządzanych przez EI mogą być przyznawane w ramach nowej emisji lub na zasadzie odsprzedania walorów już istniejących. Każdy program przyznawania akcji w puli menedżerskiej wyróżnia jedno — bardzo atrakcyjne poziomy cenowe przyznawanych akcji, które mogą być obejmowane nawet po cenie nominalnej. Opcje mogą być opłacane zarówno przez menedżerów, jak i przez spółkę. Generalnie nie ma jednego schematu przyznawania opcji w firmach przez nas zarządzanych. Spółki podejmują w tym zakresie suwerenne decyzje i stosują indywidualne rozwiązania. Naszym zdaniem, taka forma zachęty do podnoszenia wartości firmy jest dla akcjonariuszy najbardziej efektywna, jako że zarządzający myślą i planują w kategoriach i z perspektywy właściciela — twierdzi Iwona Drabot, dyrektor PR Enterprise Investors.

W przypadku spółek publicznych EI takie programy wprowadził w Kętach, Stomilu Sanok, Energoaparaturze CSS, PGF i Polfie Kutno. We wszystkich realizacja opcji następuje po osiągnięciu pewnego pułapu cenowego na giełdzie. W każdej występuje quasi-bank premiowy, który przechowuje przyznane akcje dla kadry do zakończenia umowy. Taka zasada warunkuje liczbę przyznanych akcji przykładowo w Computer Service Support. Program podwyższania wartości firmy zaplanowany jest na dwa lata i dopiero wtedy walory ulegną nabyciu. Oczywiście, jeżeli spółka zarobi przez ten czas 20 mln zł, a cena akcji na giełdzie pokona poziom 100 zł. Akcje zostaną przyznane, kiedy plan zostanie wykonany w min. 85 proc., i powyżej tego wykonania nastąpi proporcjonalny do niego przydział. Prezes CSS Andrzej Woźniakowski przyznaje, że cena realizacji nie powinna znacząco przekroczyć poziomu 2 zł (wczorajszy kurs to 41 zł).

Potencjalne cele

Niewątpliwie wszystkim spółkom wprowadzającym programy bazujące na EVA warto przyglądać się ze zdwojoną uwagą, nic tak bowiem nie motywuje do działania jak świadomość realnego przełożenia podejmowanych wysiłków i osiąganych sukcesów na stan posiadania. Do tego dochodzi jeszcze zmiana postrzegania siebie i swojej funkcji w firmie. W przypadku polskich spółek można mówić jednak dopiero o pewnych elementach strategii EVA. Jeżeli przyjęte założenia się powiodą, spółki powiększą swoją rzeczywistą wartość, a strategia EVA pojawi się w ich działaniu jakby tylnymi drzwiami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Śliwiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / EVA PRZEBIJA SIĘ DO POLSKICH FIRM