EVIP złożył wczoraj w resorcie skarbu projekt konsolidacji sektora stoczniowego. Dzięki niemu firmy mają ograniczyć do niezbędnego minimum pomoc publiczną, a po 2006 r. zadebiutować na GPW.
Grupa Firm Doradczych EVIP, spółka znana m.in. z doradzania resortowi skarbu przy wielu prywatyzacjach i zarazem akcjonariusz Grupy Stoczni Gdynia, złożył wczoraj w resorcie projekt restrukturyzacji i konsolidacji sektora okrętowego. Plan zakłada połączenie Grupy Stoczni Gdynia (GSG), Stoczni Szczecińskiej Nowa (SSN) i zakładów Hipolit Cegielski Poznań. Przewiduje też minimalizację pomocy publicznej dla stoczni i wprowadzenie grupy po 2006 r. na Giełdę Papierów Wartościowych.
— Przewidujemy zaangażowanie wierzycieli stoczni w restrukturyzację — mogłoby ono polegać na przykład na skonwertowaniu wierzytelności na akcje. Kapitałowo mogą zaangażować się też armatorzy czy zagraniczne banki — uważa Marek Roman, dyrektor generalny Grupy EVIP.
Jego zdaniem, armatorzy mogliby odkupić akcje GSG od kilku obecnych akcjonariuszy i zostać współwłaścicielem grupy. Jest bowiem tajemnicą poliszynela, że część akcjonariuszy gdyńskiej spółki myśli o pozbyciu się jej walorów. Kapitałowe zaangażowanie armatorów może też pomóc stoczni w zminimalizowaniu pomocy publicznej.
Tymczasem Skarb Państwa może udzielić sektorowi 700 mln zł rolowanych gwarancji rocznie.
— By prowadzić rentowną działalność, Stocznia Gdynia musi mieć zorganizowane finansowanie na poziomie 300-350 mln USD. Ponad 200 mln USD mogą zapewnić zaliczki od armatorów i współpracujących z nimi banków zagranicznych. By otrzymać te środki, wystarczy zwiększenie limitu gwarancji KUKE z obecnych 160 do 200 mln USD. Nadal jednak brakuje nam 100 mln USD — szacuje Marek Roman.
Jego zdaniem, brakujące środki może zapewnić otwarcie linii kredytowej w krajowych bankach. Nie chcą one jednak pożyczać stoczniom pieniędzy bez gwarancji.
— Możliwe jest wsparcie MSP na zasadach komercyjnych dzięki poręczeniom Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP). W przypadku Grupy Stoczni Gdynia, przy linii kredytowej sięgającej 100 mln USD, mówimy o poręczeniach na poziomie 20 mln USD — dodaje Marek Roman.
Problem jednak w tym, że Arkadiusz Krężel, prezes ARP, sceptycznie ocenia program. Agencja już wcześniej przedstawiła własny projekt restrukturyzacji sektora. Zakłada on wykorzystanie pomocy publicznej, wniesienie do ARP akcji HCP i należących do skarbu walorów w GSG. Do grupy miałaby wejść też kontrolowana przez ARP Stocznia Szczecińska Nowa.



