Exatel chce telekomunikacyjnego PPP

opublikowano: 12-03-2019, 22:00

Stworzenie publiczno-prywatnego konsorcjum z cennymi częstotliwościami 700 MHz to pomysł państwowej firmy na 5G. Operatorzy mobilni są podzieleni

Producenci smartfonów wprowadzają na rynek pierwsze modele, zdolne do łączenia się z siecią w nowej technologii 5G, a operatorzy zaczynają wykorzystywać hasło 5G w przekazach marketingowych, ale fakty są takie: sieci w tym standardzie w Polsce nie ma i na skalę większą niż testowa jeszcze długo nie będzie. Nie jest też jasne, kto, kiedy i za ile miałby taką sieć budować. Wiadomo natomiast, że apetyt na odegranie dużej roli w tym procesie ma kontrolowany przez skarb państwa Exatel.

Exatel, którym kieruje Nikodem Bończa Tomaszewski, do 2017 r. był
kontrolowany przez PGE, która odsprzedała go skarbowi państwa za prawie 370 mln
zł. Świadczy on usługi hurtowe dla innych operatorów przy wykorzystaniu sieci
światłowodowej o długości około 20 tys. km. Chce też jednak zaistnieć na polu
5G.
Zobacz więcej

TELEKOM DLA TELEKOMÓW:

Exatel, którym kieruje Nikodem Bończa Tomaszewski, do 2017 r. był kontrolowany przez PGE, która odsprzedała go skarbowi państwa za prawie 370 mln zł. Świadczy on usługi hurtowe dla innych operatorów przy wykorzystaniu sieci światłowodowej o długości około 20 tys. km. Chce też jednak zaistnieć na polu 5G. FOT. WM

— Dyskusje o tym, w jaki sposób budować 5G w Polsce, trwają od dłuższego czasu. Już wcześniej przedstawialiśmy koncepcję budowy jednej, wspólnej sieci. Po rozmowach, m.in. z operatorami mobilnymi, doszliśmy do wniosku, że najbardziej realną koncepcją jest stworzenie takiej sieci na pokryciowych częstotliwościach z zakresu 700 MHz i pozostawienie poza nią reszty częstotliwości, które mogą być używane do zagęszczania sieci w dużych miastach — mówi Nikodem Bończa Tomaszewski, prezes Exatela.

Sieciowe PPP

Pasmo 700 MHz jest obecnie zajmowane przez cyfrową telewizję naziemną i — podobnie jak pasmo 800 MHz w przypadku sieci LTE — jest dla państwa i operatorów bardzo cennym zasobem, pozwala bowiem przy relatywnie niskich nakładach inwestycyjnych zapewnić zasięg szerokopasmowego internetu mobilnego na dużych obszarach kraju. Przypomnijmy, że za pięć bloków częstotliwości 800 MHz operatorzy płacili w aukcji z 2017 r. po 1,5-2 mld zł. Sieci 5G mają korzystać również z częstotliwości z zakresu 3,4-3,8 GHz (mają one być wykorzystywane w miastach, zwiększając szybkość połączenia i pozwalając na obsługę większej liczby urządzeń) oraz 26 GHz, które znajdą zastosowanie w miejscach takich, jak dworce, lotniska, galerie handlowe czy stadiony.

— Zgodnie z naszymi szacunkami stawianie w Polsce sieci 5G od zera wymagałoby nawet 3,9-5,8 mld zł nakładów inwestycyjnych wyłącznie w paśmie 700 MHz, a przy wykorzystaniu istniejącej infrastruktury operatorów — 2-3 mld zł. W scenariuszu jednej sieci byłoby to 0,54-0,78 mld zł nakładów inwestycyjnych przy relatywnie wyższych nakładach operacyjnych. Scenariusz, który proponujemy, to stworzenie konsorcjum z udziałem operatorów mobilnych i państwowych spółek — nie tylko Exatela, ale też PKP PLK czy spółek energetycznych. Pozwoliłoby to obniżyć koszty budowy, zapewniając jednocześnie państwu możliwość stworzenia nowoczesnej sieci łączności specjalnej i dając wpływ na cyberbezpieczeństwo — mówi prezes Exatela.

W wizji Exatela jasne jest to, co do takiego konsorcjum mieliby wnieść prywatni operatorzy. Chodziłoby o 6-9 tys. masztów telekomunikacyjnych i pieniądze na zakup sprzętu oraz rozbudowę infrastruktury. Co natomiast miałby wnieść państwowy operator?

— Mamy spore kompetencje w zakresie 5G i jako operator hurtowy moglibyśmy być zwornikiem dla firm prywatnych, udostępniając im fragmenty pasma według potrzeb i dbając jednocześnie o interes państwa. W scenariuszu tym państwo mogłoby wnieść częstotliwości 700 MHz jako swój wkład do wspólnej sieci, wszystko oczywiście wymagałoby regulacji ustawowej. Podobny model wdrażany jest już w Korei Południowej, rozważany jest też w USA — mówi Nikodem Bończa Tomaszewski.

Podzieleni operatorzy

Zwolennikiem stworzenia wspólnej sieci 5G jest Zygmunt Solorz, kontrolujący grupę Cyfrowego Polsatu, a za jej pośrednictwem Polkomtel, operator sieci Plus.

— Jak już sygnalizowaliśmy, nasze stanowisko jest takie, że aby skutecznie i szybko wdrożyć w Polsce technologię 5G, trzeba myśleć o jednej sieci i jednej infrastrukturze. Jedna sieć to mniej nadajników i problemów z tym związanych, niż gdyby każdy z dużych operatorów chciał budować oddzielnie. Ponadto taki model zapewni pełne pokrycie Polski i eliminację białych plam oraz możliwość wykorzystywania całego pasma na całym terenie kraju przez każdego z operatorów. Na pewno jest to również bardzo ważny projekt z punktu widzenia interesów państwa i bezpieczeństwa sieci, więc zrozumiałe jest, że nie można na to patrzeć jedynie przez pryzmat interesów poszczególnych operatorów. Koncepcja Exatela jest istotnym głosem w dyskusji na ten temat i na pewno wymaga poważnego i analitycznego podejścia — mówi Tomasz Matwiejczuk, rzecznik grupy Polsat.

Tymczasem Orange jest sceptyczny.

— Trudno komentować koncepcję, której szczegółów nie znamy. W Orange Polska opowiadamy się za dotychczasowymi rozwiązaniami budowy sieci mobilnych, które z powodzeniem funkcjonują w Polsce oraz w wielu innych krajach zachodnich. Dotyczy to zarówno modelu zarządzania częstotliwościami, jak i wprowadzanymi dzięki nim technologiom, przy czym jesteśmy otwarci na współpracę ze wszystkimi podmiotami na rynku oraz państwem.

Dodatkowo — jeśli chodzi o budowę sieci 5G w paśmie 700 MHz — uważamy, że dyskusję o jej koncepcji należy rozpocząć od uporządkowania kwestii migracji nadawców telewizyjnych, podpisania porozumienia międzyrządowego z Rosją [chodzi o interferencje przy granicy z Obwodem Kaliningradzkim — red.] oraz harmonizacji poziomu limitów promieniowania elektromagnetycznego ze średnią zachodnioeuropejską — mówi Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange.

Play z kolei koncepcję budowy wspólnej sieci 5G nazywa wprost „mitem”.

— Wybudowanie jednej sieci 5G przez nowego operatora — i to przy niższych kosztach niż uzupełnienie istniejącej infrastruktury o warstwę 5G — jest mitem. Nie jest możliwe rozdzielenie technologii 5G od 4G, ponieważ utracone zostaną korzyści płynące z agregacji pasma. Częstotliwości pod 5G mogą być najefektywniej wykorzystane przez podmioty posiadające już sieć 4G, a od efektywności inwestycji zależy utrzymanie rozsądnego poziomu cen przy rosnącym wykorzystaniu danych przez polskich konsumentów. Budowa jednej sieci 5G dla wszystkich operatorów jest nierealnym przedsięwzięciem i znacząco podniesie koszty wdrożenia tej technologii na polskim rynku oraz opóźni korzyści płynące z jej wprowadzenia. Niemniej Play jest otwarty na udostępnianie swoich lokalizacji innym podmiotom, w tym rządowym, aby zmaksymalizować zasięg częstotliwości 700 MHz i rozciągnąć go na całe terytorium Polski — mówi Marcin Gruszka, rzecznik Playa.

Do zamknięcia tego wydania „PB” koncepcji Exatela nie skomentował T-Mobile Polska.

Elektromagnetyczny kłopot

Jedną z głównych barier rozwoju sieci 5G w Polsce są niskie na tle europejskim normy promieniowania elektromagnetycznego (PEM). Już teraz, przy rozbudowie sieci wcześniejszej generacji, w wielu miejscach kraju aktywiści anty PEM protestują przeciwko szkodliwym, ich zdaniem, masztom telekomunikacyjnym. Jeszcze w ubiegłym roku Ministerstwo Cyfryzacji zaproponowało podniesienie norm promieniowania, gdyż uważa, że obecne uniemożliwią rozbudowę infrastruktury, zwłaszcza w dużych miastach. Jednocześnie resort chce umożliwić obywatelom zapoznanie się z parametrami stacji bazowych telefonii komórkowej w pobliżu miejsc ich zamieszkania oraz z danymi dotyczącymi promieniowaniem elektromagnetycznym w różnych miejscach kraju. Instytut Łączności i Centrum Projektów Polska Cyfrowa podpisały w tym tygodniu umowę na stworzenie systemu monitorowania pola elektromagnetycznego. Ma powstać do sierpnia 2020 r. kosztem 11,2 mln zł.

— Przede wszystkim jednak jest to narzędzie kontroli przestrzegania przepisów w tym zakresie oraz sposób na usprawnienie projektowania sieci urządzeń telekomunikacyjnych — mówi Jerzy Żurek, dyrektor Instytutu Łączności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu