Faber: Giełda może zjechać o 20 proc.

WST, Bloomberg
opublikowano: 27-01-2010, 19:01

Indeks Standard & Poor’s 500 może zejść o 20 proc. z niedawnego 15 miesięcznego szczytu – uważa Marc Faber, uważany za  jednego z guru rynku kapitałowego, wydawca popularnego "Gloom, Boom & Doom Report". Uzasadnia to przewartościowaniem akcji w stosunku do prognozowanego wzrostu gospodarczego i zysków spółek.

Wskaźnik, który 19 stycznia zamknął się na poziomie 1150,23 pkt może zejść do 920 pkt, ostrzega Faber, który w marcu 2009 r. rekomendował zakup akcji, przed największym od czasów ubiegłowiecznej Wielkiej Recesji odbiciem na rynkach giełdowych.

Indeks zyskał 70 proc. od 12 letniego dołka z ubiegłego marca, zanim opadł o 5,1 proc. we wtorek. Z kolei wskaźnik cena/zysk dla spółek wchodzących w skład indeksu wzrósł do 25 i znalazł się na najwyższym poziomie od 2002 r. – wynika z danych Bloomberga.

„Rynek jest wykupiony” – powiedział Faber w wywiadzie telefonicznym udzielonym ze Szwajcarii. „Nie obserwujemy zadowalającej poprawy w gospodarce. Może ona w najbliższych kilku miesiącach rozczarować. Podawane dane statystyczne są bardzo wątpliwe i nie należy im ufać bezgranicznie. Gospodarka stabilizuje się, ale nie rozwija się realnie” – dodaje.

„Z bezrobociem pozostającym na relatywnie wysokim poziomie i pozostającymi na niskim poziomie przychodami, uważam, że zyski spółek nie będą okazałe w 2010 r. W przypadku obserwowanych do tej pory, wiele z nich było efektem radykalnego cięcia kosztów a nie efektem działalności operacyjnej czy handlowej. Przychody korporacji nadal pozostawiają wiele do życzenia – tłumaczy Faber.

Doradca uważa, że „inwestorzy w tym roku nie osiągną takich stóp zwrotu jak w 2009 r.”

„Akcje są zbyt drogie w porównaniu do fundamentów”.

We wcześniejszym wywiadzie, Faber prognozował że S&P500 może podejść pod 1250-1300 pkt zanim „dopadnie” go korekta.

„Zazwyczaj marzec, kwiecień są dobrymi miesiącami. Możemy mieć odbicie. W teorii, najlepsze jakościowo spółki i o największej kapitalizacji są wyceniane rozsądnie jeśli są zerowe stopy procentowe. Jeśli rynki idą w dół, wspomniane spółki tracą mniej niż mniejsi emitenci”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WST, Bloomberg

Polecane