Facebook chce z tobą zamieszkać

Największy serwis społecznościowy na świecie zaprezentował kolejną generację gadżetów do wideokonferencji. Zapewnia, że zadba o bezpieczeństwo danych.

Facebook pokazał nowe modele domowych urządzeń do prowadzenia wideokonferencji - Portal, Portal Mini i Portal TV. Społecznościowy gigant nie bierze już na celownik tylko Stanów Zjednoczonych, jak w przypadku pierwszej generacji Portali, ale dodaje nowe kraje. To znaczy, że chce budować zasięg, stawiając małe kroki i wsłuchując się w oczekiwania ludzi. Dosłownie i w przenośni.  

Portal Mini kosztuje 129 USD, nieco większy Portal 179 USD, 
natomiast wersja do podłączenia do telewizora 149 USD. Wysyłka ruszy w 
połowie października, a w przypadku TV na początku listopada. Za 
zeszłoroczne wersje trzeba było zapłacić 199 USD (mniejsza) i 349 USD 
(większa), więc jest taniej.
Wyświetl galerię [1/4]

CENY W DÓŁ:

Portal Mini kosztuje 129 USD, nieco większy Portal 179 USD, natomiast wersja do podłączenia do telewizora 149 USD. Wysyłka ruszy w połowie października, a w przypadku TV na początku listopada. Za zeszłoroczne wersje trzeba było zapłacić 199 USD (mniejsza) i 349 USD (większa), więc jest taniej. ARC

Nowe gadżety z serii „Portal” pojawią się w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoszech, Hiszpanii, Australii i Nowej Zelandii. Zamówienia w przedsprzedaży już ruszyły za pomocą specjalnej strony i w wybranych punktach sprzedaży detalicznej.   Najmniejsza wersja ma 8-calowy ekran HD, większa 10-calowy.

Oba urządzenia wyglądają trochę jak cyfrowe ramki, które można postawić w domu, żeby wyświetlały załadowane fotografie. Portale od Facebooka skupiają się jednak głównie na komunikacji i mają służyć przede wszystkim do prowadzenia rozmów wideo. Mają adaptacyjne wyświetlacze dostosowujące jasność i kolor do otoczenia, głośniki, dzięki którym można nie tylko prowadzić rozmowy, ale także słuchać muzyki, np. z serwisu Spotify, oraz kamerę zasilaną mocą sztucznej inteligencji, przesuwającą i przybliżającą obraz, dzięki czemu użytkownik może się poruszać, a i tak zawsze będzie w kadrze. Głośniki wzmacniają głos mówiącej osoby i minimalizują szumy w tle. Wersja TV przenosi to wszystko na największy ekran w domu.  

Jeśli pamiętacie skandale minionego lata, to pewnie w tym momencie włączają się w waszych głowach małe lampki ostrzegawcze. Media ujawniły, że Facebook płaci zewnętrznym kontrahentom za dokonywanie transkrypcji rozmów swoich użytkowników prowadzonych w aplikacji Messenger. Robili to, żeby zmierzyć dokładność narzędzia do automatycznej transkrypcji i wynajdywać jego błędy. Wybuchł skandal, Facebook wstrzymał robioną przez nich recenzję dźwięku. Nie był jedynym gigantem, który wpadł na stosowaniu tego typu praktyk. Wcześniej okazało się, że Amazon przekazywał pracownikom niektóre nagrania z osobistego asystenta Alexa w celu kontroli jakości, zaś Google robił to samo z nagraniami ze swojego asystenta, sprawdzając np. jego przypadkowe włączenia bez podania przez użytkownika komendy inicjującej. Później podobne skandale zaliczyły spółki Apple i Microsoft, które również mają asystentów.   

1646e18c-8c31-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Biznesu po godzinach
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE
Puls Biznesu po godzinach
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Facebook musi włożyć więc sporo pracy, żeby przekonać potencjalnych klientów o tym, że mogą czuć się bezpiecznie w towarzystwie jego urządzeń. Kamerę i mikrofon można wyłączyć jednym dotknięciem, czerwone światło sygnalizuje, że są wyłączone, a dla pewności kamerę można zasłonić także fizyczną osłoną. Technologia AI ma działać lokalnie na urządzeniach bez podłączenia do serwerów Facebooka.  

- Jeśli masz aktywną opcję „Hey Portal”, urządzenie nasłuchuje frazy „Hey Portal”. W przypadku wykrycia wysyła krótkie nagranie dźwiękowe i transkrypcję interakcji głosowej „Hey Portal” do Facebooka. Wyszkolony zespół może przejrzeć próbkę, aby nasze usługi głosowe były inteligentniejsze i bardziej dokładne dla wszystkich użytkowników - czytamy w komunikacie Facebooka.  

Korzystanie z ekranu jak z typowego inteligentnego głośnika oznacza, że trzeba się liczyć z tym, że Facebook będzie analizował interakcje. Uspokaja jednak, że w dzienniku aktywności umożliwia również przeglądanie, odsłuchiwanie i usuwanie dowolnych interakcji głosowych. W dowolnym momencie można także wyłączyć zapisywanie głosu w ustawieniach, co oznacza, że nagrania nie będą sprawdzane.

Czy to wystarczy? Gdy Facebook pokazał blisko rok temu pierwsze urządzenia z serii „portal” pisaliśmy, że to ryzykowny ruch w kontekście niedawnych skandali dotyczących prywatności w największym portalu społecznościowym świata. Facebook nadal liczy na to, że użytkownicy postawią gadżety spółki w domu lub biurze i będą chcieli rozmawiać nie tylko za ich pośrednictwem, ale także w ich otoczeniu. Wyniki sprzedaży zmierzą w pewien sposób poziom zaufania do Facebooka, nadszarpnięty mocno w ostatnich latach, m.in. za sprawą słynnej afery Cambridge Analytica. 

Oprócz połączeń poprzez Messengera nowe gadżety do wideokonferencji oferują również komunikację za pośrednictwem aplikacji WhatsApp. Producent zapewnia, że jej połączenia są szyfrowane end-to-end. Urządzeniami można sterować głosem, bez użycia rąk, choć komendy są na razie dostępne tylko w języku angielskim. Wszystkie portale mają też wbudowaną Aleksę od Amazona, więc można korzystać z umiejętności tego asystenta.  

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu