Facebook jednak pomaga sprzedawać

Anna BełcikAnna Bełcik
opublikowano: 2012-11-23 00:00

Media społecznościowe to tani sposób dotarcia do masowego odbiorcy, niestety niewielu marketerów wie, jak tę potęgę przełożyć na zysk.

Zdaniem fanów marek odzieżowych Facebook jest skutecznym narzędziem promocji sprzedaży — tak przynajmniej wskazuje raport „Social Media Fashion” przygotowany przez agencję social mediową Think Kong we współpracy z CheeseCat, Socjomania.pl i firmę badawczą SW Research.

None
None

Ale czy przekłada się to na sprzedaż? Autorzy raportu zapewniają, że owszem. Za przykład podają amerykańską sieć sklepów Gordmans (dane udostępnia sam Facebook). Firma na swojej zakładce udostępniła aplikację Choose Your Outfit i zaprosiła użytkowników do zabawy — ich zadaniem było ubieranie wirtualnych postaci w ubrania oferowane w sklepach Gordmans. Za swoją aktywność użytkownicy otrzymywali15-procentową zniżkę na zakupy.

Aplikacja była promowana reklamami kierowanymi również do osób „lubiących” na Facebooku konkurencyjne sieci handlowe. Efekt: po miesięcznej kampanii pozyskano 8 tys. nowych fanów, w zabawę zaangażowało się ponad 12 tys. osób i najważniejsze, średnia wartość transakcji w sklepie wzrosła aż dwukrotnie. Wśród naszych rodzimych Facebookowiczów nieco ponad 7 proc. deklaruje, że pod wpływem treści które „polubili” w serwisie, dokonało zakupu towaru, a 16 proc. poszło do sklepu, by obejrzeć produkt. Niestety — jak twierdzi Norbert Kilen, dyrektor w agencji Think Kong — wielu marketerów wciąż nie umie poruszać się w social mediach.

O ile korzystając z tradycyjnych kanałów komunikacji marketingowej tworzą klarowne i spójne treści, skutecznie budujące wizerunek marki, o tyle w mediach społecznościowych zaczynają się gubić. Największy błąd to chęć wpasowania się w stylistykę Facebooka — luźną,stosującą skróty myślowe, żartobliwą. Skuteczniej byłoby kontynuować w mediach społecznościowych wcześniej obraną strategię wizerunkową. Facebook jest bowiem tylko kolejnym z kanałów dotarcia, choć — co istotne — tańszym od innych.

Ale użytkownicy serwisu traktują go głównie jako rozrywkę, dlatego nie każdy produkt można za jego pośrednictwem skutecznie sprzedać. I czasem treści, jakich oczekują użytkownicy, nie są tożsame z tym, co chcieliby komunikować marketerzy. W przypadku branży modowej ta rozbieżność oczekiwań jest na szczęście niewielka.

— Biorąc pod uwagę fakt, że e-commerce i marki odzieżowe generują największe interakcje w mediach społecznościowych, a ponad 60 proc ludzi ufa rekomendacjom znajomych, możemy stwierdzić, że social media coraz mocniej wpływają na nasze decyzje zakupowe — podsumowuje Katarzyna Orzechowska z Socjomania.pl.

Możesz zainteresować się również: