Falenta nagrywał, czy jego nagrywali?

DI, PAP
opublikowano: 25-10-2014, 08:54

Biznesmen Marek Falenta, oskarżany o nielegalne nagrywanie polityków, sam był nagrywany przez funkcjonariuszy ABW, z którymi się spotykał, podaje „Gazeta Wyborcza”.

Prokuratura ma stenogramy tych rozmów. Nie ma na nich śladu, że biznesmen ostrzegał służby o podsłuchach w warszawskich restauracjach.

– Zapisy nagrań przekazaliśmy do prokuratury, ujawnił gazecie oficer ABW, opowiadając o relacjach biznesmena z tą służbą. Nie ma śladu, że Falenta ostrzegał o podsłuchach. Są za to jego wynurzenia na temat przestępstw, których miał być świadkiem, które jednak nie potwierdziły się potem w żadnym śledztwie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane