Fałszywy kurier ukradł paczki Topu

Patrycja Otto
opublikowano: 2000-07-14 00:00

Fałszywy kurier ukradł paczki Topu

Po zgłoszeniu zlecenia wysłania przesyłki, w firmie Top zjawił się mężczyzna podający się za kuriera Stolicy. Odebrał paczki, które do dzisiejszego dnia nie dotarły do adresata.

W listopadzie 1999 r. Top wezwał kuriera Stolicy, aby nadać paczki z telefonami komórkowymi. Jak opowiada Artur Mundziel, kierownik sprzedaży pośredniej z Topu, stawił się on w warszawskiej Promenadzie niedługo po wezwaniu. Odebrał paczki, zostawiając kopie listów przewozowych. Chwilę później zjawił się drugi kurier, który był zaskoczony takim obrotem sprawy.

— Przesyłki nie dotarły do adresata. Nie mieliśmy powodu, aby nie ufać mężczyźnie, który odbierał paczki. Miał firmowe ubranie i oryginalne listy przewozowe — uzupełnia Artur Mundziel.

Dorota Banaszak ze Stolicy opowiada, że firma skierowała sprawę do prokuratury.

Dodaje, że dochodzenie na razie nie wykazało, kto jest winny. Stolica wysłała prokuraturze m.in. nazwiska i zdjęcia osób, które mogły mieć kontakt z okradzioną firmą.

Top złożył reklamację z prośbą o odszkodowanie.

— Do tej pory nie została ona należycie załatwiona. Przesyłki były warte 3,9 tys. zł. Stolica zdecydowała się ponieść odpowiedzialność, ale tylko do kwoty regulaminowej, czyli 100 zł za paczkę — mówi Artur Mundziel.

Zdaniem Doroty Banaszak, nie ma podstaw do wypłacenia żądanej sumy, gdyż w liście przewozowym nie została podana wyższa wartość przesyłki. Przesądza to o wysokości odszkodowania.

Sprawa jest o tyle kuriozalna, że jak zapewnia Dorota Banaszak paczki nie trafiły do systemu operacyjnego Stolicy, ale firma respektuje treść fałszywego listu przewozowego.

— Zostaliśmy oszukani. Chcemy przestrzec inne firmy, że w Polsce praktykuje się podstawianie kurierów. Sprawa prawdopodobnie znajdzie swój finał w sądzie — uważa Artur Mundziel.

MISTYFIKACJA: Przesyłkę Topu odebrał oszust przebrany za kuriera Stolicy. Złodziej wystawił nawet listy przewozowe.