Farmacja czeka na fuzje
Na fali coraz częstszych fuzji w amerykańskim sektorze farmaceutycznym pojawiały się ostatnio spekulacje dotyczące połączenia Rh™ne- -Poulenc z Hoechst AG. Do kontraktu nie doszło, zaś francuski producent farmaceutyków pozostaje smacznym kąskiem dla dużych koncernów medycznych.
W ubiegłym tygodniu zarówno Rh™ne-Poulenc SA, jak i Hoechst AG nie zaprzeczali pojawiającym się w prasie informacjom na temat ich ewentualnej fuzji. W ostatnich dniach obie spółki przyznały, że pozostaną przy dotychczasowej ograniczonej współpracy.
Potentaci rynku
Oba konceny w ostatnich latach pozbywały się swoich przedsiębiorstw z branży chemicznej, nabywając z kolei producentów farmaceutyków i środków ochrony roślin. Hoechst za 7,1 mld dolarów (24,3 mld zł) kupił amerykańską spółkę Mariol Merrell Dow, zaś Rh™ne-Poulenc za 3 mld dolarów (10, 2 mld zł) brytyjską firmę medyczną Fison PLC. Mimo podjętych kroków w kierunku wzmocnienia swojej pozycji na rynku, firmy pod względem dochodowości i innowacyjności pozostają daleko w tyle za takimi liderami rynku, jak amerykański Merck & Co. czy szwajcarski Novartis AG. Gdyby doszło do fuzji między Rh™ne-Poulenc a Hoechst, mógłby powstać koncern farmaceutyczno-agrochemiczny o najsilniejszej pozycji na rynku.
Atrakcyjne notowania
Zysk netto Rh™ne-Poulenc w ciągu dziewięciu miesięcy tego roku wzrósł o prawie 28 proc., tymczasem w ostatnich dwóch miesiącach kurs akcji na giełdzie w Paryżu drastycznie spadł.
— We Francji istnieją dwie spółki farmaceutyczne, które mogą zostać przejęte przez rekiny rynku. Są to Astra i Rh™ne-Poulenc — powiedział analityk z Credit Liones ,,Financial TimesŐŐ.
— Nie zamierzamy patrzeć na konsolidację rynku z założonymi rękami — mówi z kolei Patrick Langlois, dyrektor Rh™ne-Poulenc. Obserwatorzy przewidują, że francuskie przedsiębiorstwo wejdzie w fuzję dopiero pod koniec tego wieku.
ZMIANA TRENDU: Na wieść o dobrych wynikach finansowych i rozmowach z Hoechstem o współpracy kurs akcji odbił w górę.