Po piątkowych danych z USA jesteśmy pewni, że rynek pracy największej na świecie gospodarki kurczy się. Spadek liczby nowych miejsc pracy o 131 tysięcy i mocna rewizja
w dół danych z poprzedniego
miesiąca potwierdziły przypuszczenia, że sytuacja w tym segmencie gospodarki jest tragiczna. Tym samym Fed nie będzie miał wyboru i na posiedzeniu 10 sierpnia zdecyduje zapewne o "wstrzyknięciu" w gospodarkę dodatkowej gotówki. Celem będzie pobudzenie procesów kredytowych w realnej gospodarce, rozwój przedsiębiorstw i wzrost zatrudnienia.
Konsekwencją będzie dalsze osłabienie dolara i korekta na giełdach. Rynek EUR/USD i kapitałowy mogą podążać w przeciwnych kierunkach. Kurs głównej pary otworzył sobie drogę do wzrostów do 1,35. Słabość giełd ograniczy aprecjację złotego.
Marek Wołos