FED nie zmienił retoryki

Kamil Rozszczypała, Dom Maklerski IDM S.A.
16-03-2011, 12:43

Wydarzenia w Japonii wciąż odgrywają pierwszoplanową rolę na rynkach finansowych. Wybuchy w elektrowni Fukushima doprowadziły do silnych spadków na giełdach europejskich. Nieco lepiej zachowywała się giełda amerykańska. Indeks S&P 500 zakończył notowania jedynie 1% niżej niż w poniedziałek. Na rynku walutowym obserwowaliśmy silny wzrost kursu eurodolara. Po raz kolejny zyskał japoński jen. Od dna odbił się polski złoty.


W obliczu sytuacji w Japonii, na znaczeniu straciło posiedzenie FOMC, które odbyło się wczoraj wieczorem. De facto jednak nie przyniosło ono żadnych zmian w kwestii polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych. Przedział dla głównej stopy procentowej został utrzymany i wynosi cały czas 0 - 0.25%. Zgodnie z wcześniejszymi założeniami Fed zamierza także utrzymać program skupu aktywów do końca czerwca tego roku.


Nie uległa zmianie również retoryka  jeśli chodzi o sytuację w gospodarce. Ben Bernanke podkreślił, że widoczna jest poprawa na rynku pracy, wydatki gospodarstw domowych zwiększają się i rosną inwestycje. Niepokoje budzi jednak w dalszym ciągu rynek nieruchomości. W kwestii inflacji szef Fedu powtórzył słowa, które wypowiedział niedawno przed Kongresem: silny wzrost cen surowców, między innymi ropy naftowej nie stanowi zagrożenia dla inflacji w długim terminie. Nastawienie Fedu jest więc cały czas mocno "gołębie".


Komunikat Fedu nie zmienił sytuacji na głównej parze walutowej. Inwestorzy, abstrahując od wydarzeń w Japonii, pozostawali pod wpływem weekendowych ustaleń przywódców krajów strefy euro. Zwiększenie dostępności środków zgromadzonych w funduszu EFSF, spowodowało zwiększenie zaufania inwestorów co do stabilności w strefie euro. Aprecjacji euro nie zaszkodziła nawet obniżka ratingu Portugalii, na którą zdecydowała się wczoraj agencja Moody's.


Olbrzymie zniszczenia w Kraju Kwitnącej Wiśni paradoksalnie umacniają jena. Inwestorzy spodziewają się bowiem, iż firmy ubezpieczeniowe będą wkrótce potrzebować dużej ilości tej waluty na wypłatę odszkodowań. W czasie dwóch ostatnich sesji jen odrobił już całą stratę spowodowaną wpompowaniem w gospodarkę dużej ilości japońskiej waluty przez BoJ.

EURUSD
Główna para walutowa zanotowała silny wzrost w dniu wczorajszym. Kurs dotarł po raz kolejny w okolice 1.40. Ryzyko niewypłacalności któregoś z krajów peryferyjnych strefy euro zdecydowanie zmalało po ustaleniach weekendowego szczytu. Z fundamentalnego punktu widzenia kurs EURUSD ma więc otwartą drogę do kontynuacji wzrostów. Kluczowy może być jednak techniczny opór  na poziomie 1.40. Jeśli w dniu dzisiejszym nie zostanie pokonany o  20-30 pipsów, możemy liczyć się z silniejszą korektą z celem 1.3850.
Z publikacji makroekonomicznych, na które warto zwrócić uwagę w dniu dzisiejszym, na pierwszym planie będzie inflacja PPI w USA.

EURPLN
Opublikowane wczoraj dane o inflacji były zdecydowanie niższe od oczekiwań. W lutym ceny konsumenckie wzrosły o 0.2% w stosunku do stycznia. Spodziewano się wzrostu o 0.4%. W skali rok do roku inflacja wyniosła 3.6% wobec oczekiwań wzrostu o 3.9%. Dodatkowo w dół skorygowany został odczyt z poprzedniego miesiąca (z 3.8% do 3.6% r/r). Doprowadziło to do zmniejszenia oczekiwań na podwyżkę stóp procentowych i w konsekwencji spadku rentowności polskich obligacji. Nie przełożyło się natomiast na kurs złotego. Przynajmniej w dniu wczorajszym. Niewykluczone jednak, że polska waluta będzie dyskontowała ten czynnik w najbliższych dniu dzisiejszym.

GBPUSD
Para GBPUSD po raz kolejny dotarła do strefy wsparcia usytuowanej między 1.5962 a 1.6008. Po raz kolejny wsparcia te zostały obronione, co zwiększa ich istotność. Krótkoterminowo za funtem przemawiają również opublikowane dzisiaj nad ranem dane z rynku pracy. Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych spadła bowiem o 10.2 tys. wobec prognozy wzrostu o 1.3 tys. W średnim terminie nastawienie inwestorów wobec funta pozostaje jednak niekorzystne i jeśli za tydzień opublikowane notatki z posiedzenia BoE nie dadzą "jastrzębich" sygnałów, możemy spodziewać się spadków przynajmniej w okolice 1.58.

USDJPY
Sytuacja techniczna na wykresie USDJPY wskazuje na duże prawdopodobieństwo dalszego spadku kursu. Cel   wynikający z wysokości wybitej formacji trójkąta to okolice 78.00. Wcześniej silnym wsparciem będzie jednak poziom 80.22.
Utrzymująca się wysoka awersja do ryzyka również przemawia za jenem. Firmy ubezpieczeniowe, jeśli pojawiły się już na rynku, to z pewnością dopiero niewielka ilość z nich i w najbliższym czasie popyt na japońską walutę może się utrzymywać na wysokim poziomie.

Kamil Rozszczypała, Dom Maklerski IDM S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Rozszczypała, Dom Maklerski IDM S.A.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat / FED nie zmienił retoryki