- Decyzja ma związek z osłabieniem perspektyw gospodarczych i rosnącym
ryzykiem ograniczenia wzrostu (…) krótkoterminowe napięcia zmniejszyły się, ale
(red: w szerszym ujęciu) warunki na rynkach finansowych nadal się pogarszają i
kredyt stał się bardziej ograniczony dla firm i gospodarstw domowych. Co więcej,
nadchodzące informacje wskazują na pogłębienie kurczenia się rynku
nieruchomości (…). Komitet oczekuje umiarkowanej inflacji w nadchodzących
kwartałach, ale jej monitorowanie pozostaje koniecznością. (…) Komitet nadal
będzie szacował wpływ zmian finansowych i innych na perspektywy gospodarcze i
zareaguje w odpowiednim czasie na pojawiające się ryzyka - czytamy w
uzasadnieniu.
Za decyzją głosowali wszyscy członkowie FOMC, z wyjątkiem Williama Poole,
który wolałby powstrzymać się z decyzją do regularnego posiedzenia Fedu.
Rynki akcji zareagowały wzrostem. Indeksy w Londynie i Paryżu są już ponad 1
proc. nad kreską. Futures na Dow Jones odrobiły ponad 200 punktów i sygnalizują
otwarcie „tylko” 2,5 proc. poniżej piątkowego zamknięcia Wall Street. WIG20
zyskuje blisko 4 proc.