Ferro wyrusza na giełdę

ANP
opublikowano: 2010-01-14 00:00

Producent armatury poprosi o kilkadziesiąt milionów złotych. Do debiutu ma dojść w połowie roku.

Producent armatury poprosi o kilkadziesiąt milionów złotych. Do debiutu ma dojść w połowie roku.

Ferro, polski producent instalacji sanitarnej i techniki grzewczej, ma szansę być drugą, po Armaturze Kraków, spółką z tej z branży notowaną na warszawskim parkiecie. Prospekt emisyjny Ferro trafił już do nadzoru.

— Oceniamy, że nasza oferta publiczna może mieć wartość kilkudziesięciu milionów złotych. Szczegóły oferty, w tym cele emisji, przedstawimy w prospekcie emisyjnym — mówi Aneta Raczek, prezes Ferro.

Inwestorzy będą mogli zarówno kupić akcje starej emisji, jak i objąć nowe papiery.

Właścicielami Ferro są Jan Gniadek oraz Andrzej Hołój, którzy bezpośrednio oraz pośrednio kontrolują 96 proc. akcji grupy. Pozostałe papiery należą do zarządu. Spółka zamierza przeprowadzić ofertę w pierwszym półroczu 2010 r., a oferującym będzie Millennium DM.

— Cieszę się, że Armatura będzie mieć towarzystwo na parkiecie — komentuje Konrad Hernik, prezes konkurenta Ferro.

Po trzech kwartałach 2009 r. przychody grupy wyniosły ponad 119 mln zł, a zysk netto blisko 11 mln zł. Dla porównania, w tym czasie Armatura zarobiła odpowiednio: 169,5 mln zł i 9,1 mln zł (po wyłączeniu zdarzeń jednorazowych). Ferro, które produkuje głównie w chińskiej fabryce, sprzedaje m.in. na rynki: rumuński, francuski, ukraiński, białoruski, bułgarski i rosyjski. Latem 2009 r. roku pisaliśmy, że spółka chce mocniej zaistnieć na rynkach wschodnich, które uważa za prorozwojowe. W 2008 r. udział eksportu w przychodach wyniósł 11,7 proc.