Finał roku na radarze

Adam Stańczak, Analityk DM BOŚ
opublikowano: 22-11-2021, 08:15

W zakończonym tygodniu globalne rynki akcji nie potrafiły znaleźć kierunku. Nie brakło kreślenia historycznych maksimów, ale brakło zmian, które byłyby czymś więcej niż konsolidacjami na szczytach hossy.

Jeśli znaleźć wspólny mianownik, to będzie nim większy apetyt na ryzyko i stąd relatywnie lepsza postawa amerykańskich spółek technologicznych, ale w tym wypadku np. spadek DJIA o 1,4 procent przy zwyżce Nasdaqa Composite o 1,2 procent był w największym stopniu pochodną przeceny pojedynczych walorów, konkretnie Boeinga. Stabilizację indeksom zapewniało też czekanie na nowe impulsy, których zakończony tydzień nie potrafił dostarczyć. Sezon wyników kwartalnych został już wyceniony – w przypadku Wall Street zwyżką rynku od czasu pierwszych publikacji o blisko 10 procent - a dane makro składają się w obraz znany graczom jako mieszanka presji z inflacyjnej i niepewności wobec zmian w polityce monetarnej. W połączeniu z zakończeniem uwzględniana w cenach wyników spółek za trzeci kwartał właśnie dane makro jawią się teraz jako centralny temat kolejnych kilkunastu sesji. Skupieniu uwagi na danych będzie sprzyjało kalendarium makro i wreszcie wybór szefa Rezerwy Federalnej na kolejną kadencję, która zaczyna się w lutym 2022 roku.

W naszej opinii wspomniana wcześniej zwyżka w trakcie publikacji wyników kwartalnych i odległość od końca roku sprzyjają szukaniu przez giełdy raczej konsolidacji niż prostej kontynuacji. Nie będziemy również zaskoczeni jakąś formą korekty, którą uznajemy za potrzebną indeksom po 10-procentowych falach wzrostowych. Indeksy w USA i Europie są już lokalnie wykupione i jakaś forma wyciszenia lub zredukowania optymizmu będzie dobrą bazą do zbudowania przestrzeni pod tradycyjne zwyżki na przełomie roku i realizacje anomalii kalendarzowych znanych jako rajd Świętego Mikołaja i efekt stycznia. Oczywiście rynki nie zawsze działają na zasadzie prostego kopiowania swoich zachowań z przeszłości, ale z punktu widzenia strategii i obecności nie ma to większego znaczenia. Korekty będą okazjami do zakupów, a brak korekt pozwoli trzymać się pozycji i gry z założeniem, iż hossa nie powiedziała ostatniego słowa. Nawet jeśli indeksy ugrały już wszystko, co mogły ugrać w kończącym się za chwilę roku, to zamknięcia grudnia wypadną raczej w pobliżu historycznych maksimów niż w kontekście korekt straszący zakończeniem hossy. Inaczej mówiąc niezależnie od tego, czy pojawią się jakieś korekty podtrzymujemy nasze założenie o dobrych perspektywach dla akcji w kolejnych kilku tygodniach.

W szerszej perspektywie również nie widzimy zmian. Zamknięcia roku w okolicy ATH powinny zostać uzupełnione oczekiwaniem, iż w połowie przyszłego roku ceny będą wyższe, a położenia indeksów wyższe od granych w finale grudnia. Perspektywy na zakończenie kolejnego roku jawią się jako mniej pewne. Zacieśnienie w polityce monetarnej w USA w drugiej połowie przyszłego roku utrudni zadania bykom, ale na dziś na horyzoncie nie widać recesji, a to oznacza, iż najważniejszy fundament dla kontynuacji hossy – wzrost gospodarczy – pozostanie aktualny. W istocie pojawiające się już na rynkach prognozy amerykańskich banków wskazują, iż oczekiwania na kolejne 12 miesięcy szybują wysoko. Goldman Sachs widzi S&P500 w rejonie 5100 pkt., co oznacza zwyżkę z obecnych poziomów o przeszło 8 procent. Analitycy Wells Fargo szacują położenie szerokiego indeksu nawet na 5300 pkt., co dałoby wzrost o blisko 13 procent. Negatywnie wybija się prognoza Morgan Stanley, która mówi o spadku do 4400 pkt., a więc korekcie tegorocznej hossy - która dołożyła S&P500 25 procent - o niespełna 7 procent. W każdym wypadku trudno mówić o prognozach, które kreowałyby wśród inwestorów oczekiwania na bessę, co w praktyce oznacza aktualność modelu kupowania korekt, a nie sprzedawania zwyżek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane