Menedżerowie odpowiedzialni za finanse z coraz większym niepokojem oceniają przyszłość polskiej gospodarki – wynika z badania firmy Deloitte.

- Wśród polskich dyrektorów finansowych obserwujemy istotne obniżenie poziomu optymizmu, choć jest on dużo wyższy niż w innych krajach unijnych. Z naszego badania wynika, że obecnie wynosi on 21 proc., podczas gdy pół roku 32 proc. Taki spadek nastrojów wskazuje, że możemy spodziewać się obniżenia tempa wzrostu PKB w perspektywie 6-12 miesięcy – mówi Krzysztof Pniewski z Deloitte.
Finansiści uważają, że w 2016 r. wzrost polskiego PKB będzie niższy niż zapisany w ustawie budżetowej (3,8 proc.). Co drugi ankietowany uważa, że w tym roku wyniesie on 2,6-3,5 proc. PKB. Tylko 8 proc. spodziewa się poziomu wyższego niż 3,5 proc. PKB. Co ważne, w poprzednich latach sprawdziły się prognozy dyrektorów finansowych dotyczące wzrostu PKB (w 2015 r. wskazywali na ok. 3 proc. PKB, a w 2013 r. – ok. 1,5 proc. PKB).
Poziom niepewności ekonomicznej wrócił do poziomu z lat 2012-13.
Aż 60 proc. szefów finansów uważa, że jest wysoka (pół roku wcześniej tylko 33 proc.).
- Źródłami niepewności w Polsce są bardzo silna konkurencja na rynku lokalnym, obawa o spadek popytu krajowego, rosnąca presja cenowa oraz zmienne prawo gospodarcze – wskazuje Robert Nowak z Deloitte.
To wszystko powoduje, że ciągu ostatnich 6 miesięcy wyraźnie (o 16 proc.) spadła ochota na podejmowanie ryzyka w biznesie.
N świecie niepokoje dyrektorów finansowych wynikają głównie z ryzyka Brexitu, spowolnienia w Chinach, kryzysu migracyjnego i zagrożenia terrorystycznego.
Są jednak i pozytywne prognozy makro. Dyrektorzy finansowi nie zakładają, że pojawi się impuls inflacyjny, który mógłby wystąpić po wdrożeniu niektórych obietnic wyborczych. 44 proc. ankietowanych spodziewa się też dalszego spadku bezrobocia w Polsce. Zdecydowana większość, bo 80 proc. finansistów, twierdzi, że kurs euro będzie się kształtował w przedziale 4,10-4,40 zł.