Fiński deweloper zadebiutował w Polsce

  • Marta Sieliwierstow
opublikowano: 02-06-2016, 22:00

W ciągu pięciu lat YIT chce dołączyć do grona największych warszawskich spółek

Od ponad pięćdziesięciu lat spółka jest obecna na rynkach wschodnich m.in. w Rosji, Czechach, na Słowacji i w krajach bałtyckich. Wejście do Polski było naturalną koleją rzeczy.

Interesują nas różne segmenty rynku mieszkaniowego, ale odrzucamy skrajności — najniższy segment oraz luksusowe apartamenty. Naszym zdaniem, bardzo trudno je sprzedać — mówi Tomasz Konarski, prezes YIT w Polsce.
Zobacz więcej

BEZ SKRAJNOŚCI:

Interesują nas różne segmenty rynku mieszkaniowego, ale odrzucamy skrajności — najniższy segment oraz luksusowe apartamenty. Naszym zdaniem, bardzo trudno je sprzedać — mówi Tomasz Konarski, prezes YIT w Polsce. ARC

— Wszędzie, gdzie się pojawiamy, jesteśmy w czołówce deweloperów. Na podobnej pozycji chcemy uplasować się w Warszawie — mówi Tomasz Konarski, prezes YIT w Polsce. W stolicy najwięcej budują: lider ogólnopolskiego rynku Dom Development (w 2015 r. sprzedał 2128 lokali, czyli prawie 90 proc. ogólnej sprzedaży tej firmy), następnie JW Construction (1229, 78 proc.), oraz Robyg (1203, 52 proc.).

Nordyckie smaki

Pierwsza inwestycja fińskiego dewelopera — Nordic Mokotów — powstaje przy skrzyżowaniu al. gen. W. Sikorskiego i ulicy Pory w Warszawie. Projekt jest kontynuacją osiedla City Zen budowanego przez hiszpańskiego inwestora Espais.

— Od Hiszpanów kupiliśmy działkę wraz z projektem i obowiązującym pozwoleniem na budowę. To dla nas korzystne rozwiązane, bo pozwala szybciej rozpocząć działalność. Poprzedni właściciel zdążył wybudować dwupoziomowy parking podziemny, co skróci nam czas budowy o 5-6 miesięcy. Mieszkania z pierwszego etapu powinniśmy przekazać właścicielom latem przyszłego roku — informuje Tomasz Konarski.

Docelowo na osiedlu powstanie 300 mieszkań. Ceny wahają się od 7 do 12,5 tys. zł/ mkw. Generalnym wykonawcą będzie Unimax. YIT wprowadził do projektu jedynie zmiany aranżacyjne, które nie wymagały nowego pozwolenia na budowę. — Chcieliśmy dodać trochę nordyckich smaków. Przy około 10 proc. miejsc postojowych zainstalujemy stacje ładowania samochodów elektrycznych, ponadto w wybranych mieszkaniach będą przygotowane instalacje pod montaż sauny, a tarasy będą wyłożone drewnem — dodaje Tomasz Konarski.

Miastowy apetyt

Deweloper zaczyna od budowy w Warszawie, ale w planach ma także ekspansję m.in. we Wrocławiu, Krakowie i Trójmieście.

— Prowadzimy zaawansowane negocjacje przy zakupie kilku nieruchomości w Warszawie. Są to znaczące działki, ale rynek gruntów jest bardzo konkurencyjny i dopóki nie podpiszemy umów, nic nie jest pewne. Interesują nas przede wszystkim grunty pozwalające na wieloetapowe budowy. Mimo że jesteśmy nowym graczem, przy bliższym poznaniu okazujemy się atrakcyjnym partnerem dla sprzedających, choćby dlatego, że nie posiłkujemy się kredytami. Centrala firmy dość odważnie postawiła na Polskę, co przekłada się również na wielkość i wartość kupowanych przez nas gruntów. Staramy się wskoczyć do rozpędzonego pociągu zwanego popytem. Mamy nadzieję, że sprzedaż będzie szła dobrze, ale zdajemy sobie sprawę, że jako nowa firma musimy popracować nad marką i rozpoznawalnością. Choć obecnie najważniejszy jest dla nas rynek mieszkaniowy, będziemy powoli przyglądać się również rynkowi komercyjnemu — zapewnia prezes, podkreślając, że każde miasto z pierwszej szóstki największych w Polsce jest większe od Helsinek i dlatego jest interesującym rynkiem dla fińskiego dewelopera. © Ⓟ

OKIEM EKSPERTA

Długa droga na szczyt

ROBERT LATUSZEK, analityk projektów inwestycyjnych Home Broker Business

Polski rynek nieruchomości jest bardzo atrakcyjny z punktu widzenia inwestorów. W najbliższym czasie możemy spodziewać się kolejnych międzynarodowych marek. Firmy dostrzegają duży potencjał w takich miastach, jak Warszawa, Kraków, Wrocław i Trójmiasto. Stolica, jako najpewniejszy rynek, jest pierwszym wyborem w fazie wejścia i rozpoznania rynku. Pierwszy projekt realizowany przez YIT Development na warszawskim Mokotowie możemy potraktować jako swego rodzaju test, a jego lokalizacja świadczy o odpowiednim rozpoznaniu. Czy firma ma szansę zostać jednym z największych deweloperów mieszkaniowych w Polsce? To duży znak zapytania ze względu na bardzo mocną pozycję krajowych deweloperów. Na pewno proces byłby długoterminowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu