FIRE wypatruje Lockheeda

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 2004-01-21 00:00

Środki od dostawcy samo-lotu F-16 umożliwiłyby uruchomienie projektów, do których nie garną się fundusze venture capital.

Gary Newman, przedstawiciel koncernu Lockheed Martin (LM), amerykańskiego dostawcy samolotów F-16, będzie dziś rozmawiał w Agencji Rozwoju Przemysłu o realizacji projektów offsetowych. Jednym z tematów ma być kwestia powstania w Polsce funduszu inwestycyjnego typu seed capital (etap zasiewu i pierwsze fazy realizacji inwestycji), finansującego innowacyjne projekty z zakresu wysokich technologii. Ich wyłanianiem zajmuje się warszawska Fundacja Centrum Innowacji FIRE i Uniwersytet Łódzki, które nadzorują działające od kilku miesięcy w obu miastach „akceleratory technologii”.

Własnym sumptem

Zgodnie z umową, seed capital ma zacząć działać do końca tego roku. Karol Lityński, wiceprezes FIRE, liczy jednak, że LM doprowadzi do utworzenia funduszu jeszcze przed upływem tego terminu. Fundusz ma być nieodłącznym elementem pracy akceleratora.

— Brak zaplecza finansowego ogranicza nasze działania — mówi Karol Lityński.

Z 200 projektów, które trafiły do FIRE, wyłoniono trzy. Dwa z nich trafiły do realizacji.

— Jeden projekt, z braku innych możliwości, fundacja realizuje z własnych środków. W sprawie drugiej inwestycji prowadzimy negocjacje z funduszem venture capital. Jednak te z reguły nie są zainteresowane projektami na tym etapie. Wysiłek przy małym projekcie jest ten sam, co przy dużym, a zyski znacznie mniejsze. Fundusz typu seed capital byłby idealnym rozwiązaniem — mówi Karol Lityński.

Rola pośredników

W działalność akceleratorów na zlecenie LM zaangażował się amerykański uniwersytet z Austin. Ma doradzać i zapewnić dostęp do sieci amerykańskich funduszy współpracujących z uniwersytetem.

— Nie mamy jeszcze harmonogramu prac Lockheeda, ale sądzę, że fundusz może wystartować w drugiej połowie roku — mówi Paul Żukowski, koordynator programu z Austin.

FIRE szuka na razie innych źródeł finansowania rozwoju projektów — m.in. z UE.

— Ze środków, które będzie- my dystrybuować, będą tworzone m.in. fundusze seed capital. Niestety, jest to długa procedura i nie można liczyć, że pojawią się w ciągu kilku miesięcy. Będą jednak inne możliwości zdobycia dofinansowania projektów innowacyjnych, np. w ramach dotacji do konkretnych projektów czy przez wsparcie instytucji okołobiznesowych jak FIRE — wylicza Dariusz Szewczyk, wiceprezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.

Sprawdzony trop

Szacuje się, że w ciągu dziesięciu lat wartość obrotów firm, które powstaną dzięki akceleratorowi, ma przekroczyć 200 mln USD. Przedsięwzięcie sprawdziło się w Ameryce oraz Izraelu. Uruchomiony w Austin 20 lat temu inkubator technologii pomógł powstać 65 firmom.