Firmy będą kupowały auta za gotówkę

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2011-06-30 00:00

Polskie floty mają się dobrze. Mimo to zarządcy służbowych aut nie inwestują w alternatywne napędy ani w bezpieczeństwo.

Najnowszy raport o stanie branży flotowej

Polskie floty mają się dobrze. Mimo to zarządcy służbowych aut nie inwestują w alternatywne napędy ani w bezpieczeństwo.

Barometr CVO (Corporate Vehicle Observatory) to coroczne badanie rynku flotowego. Wyniki, tegorocznego, szóstego, przeprowadzonego w 14 krajach UE i Rosji, wskazują, że w kwestii perspektyw rynkowych polskie przedsiębiorstwa dużo lepiej oceniają swoją kondycję i przyszłość niż przedstawiciele flot z innych rynków.

Dobre nastroje

Aż 42 proc. polskich firm zatrudniających powyżej 100 osób przewiduje, że stan ich floty zwiększy się przez trzy lata, co jest najlepszym wynikiem wśród badanych państw (średnia dla UE wynosi 24 proc). Przeciwnego zdania jest zaledwie 1 proc. (w UE 10 proc.) badanych. Co ciekawe, dobre nastroje panują i w mniejszych polskich flotach. W sektorze firm zatrudniających mniej niż 100 osób 25 proc. deklaruje chęć zwiększenia stanu posiadania (średnia UE to 15 proc.), a jedynie 3 proc. przewiduje, że flota się zmniejszy. W UE taką deklarację złożyło 5 proc. badanych.

Analiza wyników tegorocznego Barometru CVO pokazuje, że przy optymizmie inwestycyjnym nadal podstawową formą finansowania floty firmowych aut jest zakup za gotówkę lub za gotówkę ze wsparciem kredytu. To o tyle ciekawe, że taka forma jest mało efektywna ze względów podatkowych. Z badania wynika także, że leasing operacyjny nadal nie jest powszechnie znaną przedsiębiorcom formą finansowania zakupu aut. Dodatkowo różnice w sposobach finansowania flot w państwach UE i w Polsce są bardzo wyraźne, a główne tendencje nie zmieniły się od kilku lat. Zaskakujące jest to, że po wyodrębnieniu z badania dużych firm (powyżej 500 zatrudnionych) okazało się, że niemal połowa z nich nadal finansuje auta gotówką lub kredytem innym niż samochodowy. Z tego rozwiązania korzysta aż 48 proc. przebadanych w Polsce przedsiębiorstw. Leasing operacyjny wybiera jedynie 24 proc. dużych przedsiębiorstw.

Bez eksperymentów

Po raz pierwszy w historii badania CVO jeden z działów raportu poświęcono wykorzystaniu alternatywnych napędów we flotowych samochodach. Wynik sondażu nie jest jednak obiecujący i wskazuje, że upłynie jeszcze wiele czasu, zanim auta elektryczne lub hybrydowe na dobre zagoszczą we flotach przedsiębiorstw.

Czynników, które o tym decydują, jest wiele, a najważniejsze z nich to obawy związane z dostosowaniem ich możliwości do wykorzystywania przez firmy oraz z technicznymi ograniczeniami aut wyposażonych w silniki inne niż spalinowe. Wśród bodźców zachęcających do zakupu takich aut polscy przedsiębiorcy wskazują przede wszystkim dopłaty rządowe i ograniczenie kosztów związanych z użytkowaniem tego typu floty. Efektem obaw jest zaledwie 3-procentowy udział, który samochody elektryczne powinny według prognoz osiągnąć w polskich flotach w ciągu najbliższych trzech lat. Szefowie flot są zdania, że nadal królować w nich będzie tradycyjny silnik spalinowy (77 proc. wskazań). Wykorzystanie napędu hybrydowego wskazuje 20 proc. badanych. Na taki stan rzeczy wpływa z pewnością i to, że jedynie 16 proc. rodzimych flot w firmach zatrudniających więcej niż 100 osób ma w strategiach zapisany cel redukcji emisji CO2, podczas gdy średnia dla UE wynosi 50 proc.