Firmy czekają na boom

Grzegorz Wierzbicki
opublikowano: 2003-06-23 00:00

Do Unii Europejskiej wejdziemy dopiero za rok, ale wymiana handlowa z krajami „piętnastki” trwa od lat. Kontakty ze środowiskami biznesowymi Zachodu wymagają wymiany wielu dokumentów i tym samym współpracy z biurami tłumaczeń.

— Najwięcej zleceń zanotowaliśmy w latach 1997-2000, kiedy gospodarka pracowała na wysokich obrotach i firmy dużo eksportowały. Obecnie nie ma już tak dużej liczby zleceń, ale jeśli gospodarka ruszy, pojawią się znowu. Atrakcyjne dla naszej branży są przetargi na tłumaczenia ogłaszane przez instytucje, np. Komisję Europejską. Liczymy na to, że po wejściu do Unii napłyną do Polski nowe inwestycje zagraniczne i wtedy popyt na nasze usługi znacząco wzrośnie — uważa Paweł Pieczyński, właściciel firmy Apolonica zajmującej się tłumaczeniami.

Firmy wybierające biuro tłumaczeń muszą dokładnie określić swoje wymagania co do jakości i wiarygodności usług. Istotne jest, by tłumaczeń dokonywali specjaliści w danej dziedzinie i obeznani w specyficznym słownictwie.

— W przypadku wielokrotnych zleceń dotyczących tłumaczeń dokumentów bądź umów warto postawić na sprawdzonego tłumacza, bo każda inaczej formułuje ofertę. Ponadto niektóre dziedziny są specyficzne i tak np. do umów technologicznych tłumaczem powinien być informatyk, do budowlanych — inżynier itp. Pozwala to zachować terminologię i oddać najwierniej treść tekstu — mówi Agata Rybacka z Centrum Tłumaczeń Skrivanek.

Podobnego zdania jest Przemysław Sułkowski, dyrektor generalny w Europejskim Centrum Tłumaczeń, które współpracuje z 500 tłumaczami.

— Ważne jest, by przywiązać klienta jakością usług i odpowiedzialnością za teksty. Większą wiarygodność dla biznesmenów ma firma duża, współpracująca z wieloma tłumaczami niż tłumacz mający tłumaczyć samodzielnie teksty z różnych dziedzin — uważa Przemysław Sułkowski.

Mimo wielu języków używanych na terenie Unii Europejskiej najczęściej stosowany jest język angielski, choć stosowane są też niemiecki i francuski.

— W tłumaczeniach dominuje język angielski, ze względu na jego uniwersalność — mówi Magda Osiecka z Komputekstu.

Koszty związane z tłumaczeniem dokumentów będą jedynie dodatkiem do wydatków, jakie poniosą polskie firmy, by wypromować się w Unii.

— Ceny naszych usług są wciąż niższe niż w Unii i nie nadszarpną znacząco kieszeni naszych klientów — mówi Agata Rybacka.

— Notujemy wzrost zainteresowania naszymi usługami ze strony mniejszych firm. Oznacza to, że gospodarka ruszyła. Myślę, że te firmy mają największe szanse na skuteczne konkurowanie z firmami UE — podsumowuje Przemysław Sułkowski.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót