Firmy executive search nie specjalizują się
Po 10 latach istnienia polski rynek usług executive search nadal pozostaje niezintegrowany. Z usług firm doradczych wciąż korzystają przede wszystkim filie międzynarodowych koncernów. Polskie przedsiębiorstwa dopiero od niedawna zaczęły doceniać zalety tego sposobu rekrutacji menedżerów.
Na polskim rynku executive search działa ponad 100 firm. To kilkadziesiąt razy mniej niż w krajach Unii Europejskiej, a kilkaset razy mniej niż w USA. Krajowy rynek wysokich stanowisk jest jednak wielokrotnie płytszy od zachodniego. Wśród polskich firm zwyczaj zlecania firmom doradczym rekrutacji na wysokie stanowiska dopiero zaczął się przyjmować. Na Zachodzie natomiast trudno wyobrazić sobie inny, bardziej obiektywny sposób wybrania kompetentnej kadry zarządzającej.
— Jeszcze do niedawna w Polsce w ten sposób rekrutowano tylko menedżerów dla międzynarodowych firm inwestujących w Polsce. W krajowych przedsiębiorstwach stosowano inne metody, ponieważ brakowało w nich know--how i świadomości, że to właśnie zewnętrzna firma może znaleźć kompetentnego menedżera. Doradców executive search zaczęły powoli zatrudniać spółki giełdowe, venture capital czy też join venture, które ceniły sobie jasne procedury rekrutacji i potrzebowały kadry o najwyższych kwalifikacjach. W ostatnich latach wśród polskich zleceniodawców pojawiły się firmy reprezentujące nowoczesne sektory gospodarki — wyjaśnia Andrzej Maciejewski, prezes firmy Executive Search Kienbaum.
Jego zdaniem, tradycyjne sektory gospodarki dopiero przekonują się do tego sposobu rekrutacji kadry menedżerskiej.
— Na naszym, dość płytkim rynku największy popyt na usługi typu executive search występuje głównie ze strony nowocześnie zarządzanych, dużych prywatnych przedsiębiorstw. Tymczasem np. w Niemczech konsultanci pracują na zlecenie podmiotów reprezentujących przekrój całej gospodarki, włączając w to z jednej strony sektor publiczny, z drugiej zaś małe rodzinne firmy — dodaje.
Podobnie jak w Unii
Nie tylko jednak klienci odróżniają krajowy rynek usług executive search od zachodniego.
— Struktura polskiego rynku usług executive search nie odbiega od istniejącej w Unii Europejskiej. Istotne różnice pojawiają się dopiero przy porównaniu z USA, gdzie rynek doradztwa personalnego jest najbardziej rozwinięty. Głębokość rynku usług executive search w krajach Unii Europejskiej szacuje się na 12 tys. stanowisk. W USA ta wielkość jest zdecydowanie większa. W Polsce w 2000 roku zmieniła się obsada na blisko 2 tys. prezesowskich stołków, co jak na nasze warunki nie jest wcale mało — wyjaśnia T. Krzysztof Mężykowski, partner zarządzający w H. Neumann International.
Przyznaje jednak, że nie we wszystkich krajach Unii Europejskiej metoda executive search jest wykorzystywana w równym stopniu. Najbardziej popularna jest wśród firm brytyjskich, francuskich i niemieckich, do których należy ponad 70 proc. rynku. Jego zdaniem, istotną różnicą między europejskimi a amerykańskimi firmami executive search jest specjalizacja.
— W Stanach Zjednoczonych doradcy personalni działają w obrębie jednej, dwóch branż. W Europie jedna firma obsadza stanowiska w zupełnie różnych sektorach. W branżach specjalizują się natomiast poszczególni konsultanci — twierdzi T. Krzysztof Mężykowski.
Kwestia płatności
Według specjalistów, cechą, która wyróżnia polski rynek jest skłonność firm doradczych do tzw. pracy on succes, czyli bez zapłaty, do momentu znalezienia idealnego kandydata. Na Zachodzie w usługach executive search dla komfortu firmy doradczej częściej stosuje się płatność ryczałtową, uiszczaną niezależnie od rezultatów poszukiwań. W Polsce rzadko kiedy zdarzają się również tak zwane zlecenia bez granic.
— W kraju jeszcze nie daje się zleceń, by znaleźć osobę o określonych kwalifikacjach ze znajomością języka polskiego, ale niekoniecznie Polaka. Są to zamówienia ekskluzywne. Cieszą wielką popularnością zarówno w Europie zachodniej, jak i w Stanach Zjednoczonych. Powodem jest ich koszt, bo wynajęcie międzynarodowego specjalisty ma swoją cenę — wyjaśnia Francois Neil, partner zarządzający w Transearch i szef Naj International.
Razem silniej
Polska branża usług executive search w porównaniu z zachodnią jest mało zintegrowana. W 1996 roku powstało Stowarzyszenie Doradców Personalych. Czynnikiem skupiającym branżę było niekorzystne ustawodawstwo. Po zmianie przepisów działalność stowarzyszenia straciła na dynamice.
— Na Zachodzie tego typu organizacje skupiają najlepszych w branży. Aby do nich należeć firma musi oferować usługi na wysokim poziomie. Są więc gwarantami jakości. W USA działa ich kilkadziesiąt, w większości krajów Unii działają co najmniej dwa takie stowarzyszenia. W Polsce potrzeba tego typu organizacji, po to, aby ustalić standardy jakości i utrzymać wysoki poziom usług na rynku — potwierdza T. Krzysztof Mężykowski.
W polskim stowarzyszeniu obowiązuje cenzus doświadczenia i zasad wynagradzania. Według Andrzeja Maciejewskiego, który jest również jego członkiem, w najbliższych planach organizacji jest przeprowadzenie dokładnych badań branży.
Agnieszka Ostojska
[email protected] tel. (22) 611-62-24