Firmy IT liczą na gminy i szpitale

Branża nie przestaje narzekać, ale twarde dane wskazują, że w publicznych przetargach po epoce lodowcowej nastała odwilż.

Blisko 2,5 tys. zamówień z obszaru informatyki zostało ogłoszonych w 2017 r. To o 57 proc. więcej niż w 2016 r. W ramach zamówień publicznych do firm trafiło w minionym roku 2,2 tys. zleceń, co oznacza, że ich liczba wzrosła o 48 proc. r/r. W czwartym kwartale liczba kontraktów wzrosła o ponad 100 proc. r/r, a ogłoszonych zamówień — o 46 proc. Według Barometru PIIT wartość wszystkich zamówień z obszaru ICT w 2017 r. wyniosła 6,81 mld zł i była 19,2 proc. wyższa niż rok wcześniej. W tym roku powinno być lepiej.

STRATEGIA:
Zobacz więcej

STRATEGIA:

Grupa Atende, kierowana przez Romana Szweda, liczy w tym roku na kolejne zlecenia od samorządów i szpitali. W przetargach instytucji centralnych przebiera — stawia na trudniejsze, w których nie trzeba walczyć ceną. Marek Wiśniewski

Unijna marchewka

Branża informatyczna coraz głośniej narzeka na tzw. insourcing, czyli wykonywanie przez instytucje publiczne systemów IT we własnym zakresie, oraz body leasing, czyli wynajmowanie informatyków na godziny.

— Uważam to za duży błąd. Firmy IT budują kompetencje latami. Trudno sobie wyobrazić, że instytucja przygotuje i wdroży rozwiązanie lepiej i szybciej — mówi Roman Szwed, prezes Atende. Niekorzystne zjawiska może jednak w tym roku zrównoważyć konieczność spożytkowania funduszy unijnych.

— To szansa na odbicie w zamówieniach publicznych — mówi Wojciech Wolny, prezes grupy Euvic. Nie wszyscy jednak wierzą, że instytucje sobie z tym poradzą.

— Rynek zamówień publicznych jest obszarem dużej niepewności. Kontraktacja w ramach programu operacyjnego Polska Cyfrowa idzie bardzo wolno, co grozi utratą istotnej części funduszy na cyfryzację oraz problemami w realizacji projektów. Przy kryzysie zamówień publicznych IT w 2017 r. mówimy tutaj o ewentualnym pozytywnym scenariuszu — myślę, że gorzej być nie może — mówi Borys Stokalski, prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Wątpliwości ma też prezes Atende.

— Zapewne część przetargów będzie ogłoszona i być może zacznie się dziać coś pozytywnego.Wyraźne ożywienie, na które czekamy, wciąż jednak przesuwa się w czasie i nie widać, by miało się to zmienić — mówi Roman Szwed. Jego zdaniem, dużym zamawiającym będzie w tym roku sektor obronny.

Dwa filary

Lepiej jest na rynku samorządowym, który zaczął tajać już w drugiej połowie 2017 r. — Gminy i miasta inwestują unijne pieniądze w przyszłość. Widać, że rynek ruszył, i nic nie wskazuje na to, aby w tym lub przyszłym roku miał się zatrzymać. Nasza spółka, oferująca oprogramowanie dla samorządów Sputnik Software, obsługuje sporą liczbę nowych zamówień — twierdzi Roman Szwed. Atende Medica, działająca na rynku szpitali, też dostrzega ożywienie.

— Jeśli wejdą w życie elementy zintegrowanego systemu NFZ i stopniowo będziemy odchodzić od dokumentacji papierowej w sektorze opieki zdrowotnej, zamówień jeszcze przybędzie — mówi szef Atende.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Firmy IT liczą na gminy i szpitale