Firmy jednak mają szansę na dotacje

opublikowano: 16-10-2014, 00:00

Miały być głównie pożyczki, ale resort gospodarki powalczy, by przedsiębiorcy dostali także bezzwrotne wsparcie z funduszy z Unii Europejskiej.

Powoli nabierają kształtu programy unijne, za które odpowiada Ministerstwo Gospodarki (MG). To głównie II oś Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój (POIR), ukierunkowana na inwestycje wdrażające wyniki B+R w firmach. Eksperci straszą, że zaostrzona polityka Brukseli nie przewiduje wsparcia na inwestycje dużych firm.

Zobacz więcej

Puls Biznesu

— To nieprawda. Komisja Europejska faktycznie chce dowodów, że wsparcie dużych firm oznacza dyfuzję innowacji, zwłaszcza w dziedzinie współpracy z małymi i średnimi firmami. Jednak stanowisko polskiej strony jest jasne: duże firmy też chcemy wspierać — twierdzi Ilona Antoniszyn-Klik, wiceminister gospodarki.

Twarda walka

Ma dobre wieści dla firm, które myślą o inwestycjach. — Analiza ex-ante instrumentów finansowych wykazała, że nie należy zarzucać dotacji na przykład przy projektach o najwyższym stopniu nowatorstwa. W następnej rundzie negocjacji podejmiemy tę kwestię. To dotyczy także wsparcia dla firm inwestujących w fabryki — obiecuje Ilona Antoniszyn-Klik. Rząd czeka na zatwierdzenie regionalnych programów operacyjnych. Kolejna runda negocjacji może się odbyć pod koniec października lub na początku listopada. Eksperci chwalą ministerstwo.

— Jest potrzeba wspierania nie tylko projektów B+R, ale też inwestycyjnych, dzięki którym pomysły opracowane w fazie badawczej mogą być wprowadzane na rynek. Jeżeli będziemy dofinansowywać tylko opracowywanie nowych pomysłów, może się okazać, że zabraknie pieniędzy na ich wdrażanie. Co więcej, wsparcie tylko w postaci finansowania zwrotnego może być niewystarczającą zachętą do podjęcia inwestycji — zarówno dla firm dużych, jak i małych. Dlatego konsekwentne stanowisko MG w tej sprawie jest dla naszych klientów bardzo dobrą wiadomością — mówi Szymon Żółciński, partner w firmie doradczej Crido Taxand.

Wstępne projekty instrumentów wsparcia w II osi POIR resort przygotował wiosną.

Ich celem jest zasypanie kapitałowej luki, której w Polsce nie wypełniają banki, anioły biznesu czy fundusze venture capital, szacowanej na ponad 1 mld zł rocznie.

Nowa oferta

W planach są m.in.: Fundusz Gwarancyjny, działanie Starter — dedykowane nowym innowacyjnym firmom, Fundusz Innowacji — udzielający pożyczek na uruchomienie działalności, opracowanie produktu lub rozszerzenie działalności przedsiębiorcy, który ma umowę inwestycyjną z aniołem biznesu lub funduszem kapitału podwyższonego ryzyka.

W ramach II osi POIR ministerstwo będzie odpowiedzialne za 2,68 mld EUR. Dla porównania, na I oś (prowadzenie prac badawczo-rozwojowych), za którą odpowiada Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, jest 4,1 mld EUR. Resort gospodarki nie rozdzieli samodzielnie unijnych funduszy — chce włączyć w to także Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) i Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK).

— Zakładamy kontynuację zaangażowania MG, BGK i PARP — zaznacza Ilona Antoniszyn-Klik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu