Firmy kosmetyczne już szykują cięcia

Anna Bytniewska
opublikowano: 2004-01-27 00:00

Branża kosmetyczna obawia się, że niejasne zapisy ustawy uderzą w polskie firmy i już zapowiada zwolnienia.

Stało się. Sejm utrzymał akcyzę na kosmetyki. Mało tego. Od maja producenci będą płacić jeszcze więcej, bo podatkiem zostanie objęta szersza gamma ich wyrobów, mimo że unijne prawodawstwo w ogóle nie zawiera obowiązku nakładania akcyzy na kosmetyki.

Przegrana bitwa

Przedstawiciele branży zapowiadają jednak, że to nie koniec potyczki z fiskusem. Stawką jest byt wielu polskich firm.

— Ta ustawa dyskryminuje polskie firmy. Konsekwencje utrzymania akcyzy ponosić będą klienci. Polskie firmy nie mają bowiem tak dużego potencjału finansowego jak ich zagraniczni konkurenci. Nie zdołają więc wziąć na własne barki negatywnych efektów decyzji parlamentu — mówi Tomasz Magdaliński, dyrektor naczelny Inco-Veritas Celia.

Przedstawiciele Ministerstwa Finansów uspokajają.

— Dla krajowych producentów nic się nie zmieni — będą płacić podatek jak dotychczas. Tu stawka akcyzy jest ustalana procentowo od wartości towaru. Markowe produkty z importu nie będą z niej zwolnione. Krajowe firmy bardziej by straciły przy zerowej stawce akcyzy. Przy eksporcie kosmetyków natomiast kwestie akcyzy regulują przepisy z rynku sprzedaży w danym kraju Unii. Jeśli więc Niemcy nie obciążają tym podatkiem kosmetyków, to polski producent na tamtym rynku też nie będzie go płacił — wyjaśnia Robert Kwaśniak, wiceminister finansów.

Producenci twierdzą jednak, że nie jest to takie oczywiste.

— Ta ustawa wprowadza zmiany, które tylko pozornie są niewielkie. Ustawodawca nie wziął pod uwagę tego, że po akcesji Polski zniknie pojęcie eksportu i importu w obrocie handlowym na obszarze wspólnoty. Zastąpi je obrót wewnętrzny. Ustawa stwarza przesłanki do takiej właśnie interpretacji. W związku z tym nie mamy gwarancji zwrotu akcyzy w obrocie z krajami unijnymi. W takiej sytuacji konkurencyjność polskich firm na unijnym rynku jest bardzo zagrożona — mówi Henryk Orfinger, prezes Polskiego Związku Pracodawców Prywatnych Branży Kosmetycznej.

Nadzieja w zmiennikach

Firmy czekają teraz z niecierpliwością na rozporządzenie ministra finansów i już liczą na nowelizację ustawy w 2005 r.

— Czekamy na zmianę rządu. Liczymy na Platformę Obywatelską, która sprzeciwiała się wprowadzeniu takich przepisów. Będziemy walczyć o obniżenie stawki akcyzy w rozporządzeniu oraz o zmianę zapisów ustawy wydłużających cykl rozliczeniowy. Jeżeli przegramy, czekają nas redukcje zatrudnienia — zapowiada Krzysztof Pałyska, właściciel firmy Bell.