Firmy kręcą nosem

WEM
opublikowano: 15-03-2007, 00:00

Sprawa abonamentu ma też drugie dno. Wpływy z niego pozwalają publicznym nadawcom oferować niższe ceny reklam.

Sprawa abonamentu ma też drugie dno. Wpływy z niego pozwalają publicznym nadawcom oferować niższe ceny reklam.

Telewizja publiczna wielokrotnie była oskarżana przez nadawców prywatnych o zaniżanie cen reklam, co — zdaniem jej krytyków — jest możliwe właśnie dzięki wpływom abonamentowym. W rezultacie telewizja ma nieproporcjonalnie wysoki udział w całym rynku reklamy, na czym tracą pozostali uczestnicy rynku, np. prywatne stacje radiowe, a nawet wydawcy prasy.

— Telewizja Polska jest dominującym graczem na rynku reklamy telewizyjnej. Dlatego nie można proponować uszczelnienia systemu pobierania abonamentu RTV bez równoczesnego uregulowania problemu reklam. W przeciwnym razie usankcjonowana zostanie rynkowa aberracja, z telewizją publiczną w roli najbardziej konkurencyjnego nadawcy komercyjnego — mówi Marek Sowa, prezes Związku Mediów PKPP Lewiatan i wiceprezes UPC Polska.

Na powiązanie abonamentu i ograniczenia emisji reklam przez TVP praktycznie nie ma szans. Zwłaszcza teraz, gdy Prawo i Sprawiedliwość „odzyskało” władzę w Telewizji Polskiej.

— Politycy partii rządzącej nie chcą ograniczyć reklam w TVP, by nie wzmacniać rywali telewizji publicznej — twierdzi jeden z naszych rozmówców.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WEM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu