Czytasz dzięki

Firmy niczym słoneczniki

opublikowano: 25-11-2019, 22:00

Na OZE, w tym fotowoltaikę, stawiają już nie tylko koncerny energetyczne, ale też podmioty, które dotychczas z produkcją prądu niewiele miały wspólnego

Kontrolowane przez państwo koncerny energetyczne wciąż bazują na węglu i szybko się to nie zmieni. Ostatnio jednak jeden po drugim ogłaszają „zieloną strategię” lub robią „zielony zwrot”. Deklarują, że chcą stawiać farmy wiatraków i budować instalacje solarne.

Panele w słońcu, węgiel w cieniu. Czy tak będzie wyglądać
przyszłość polskiej energetyki?
Zobacz więcej

TRADYCJA I NOWOCZESNOŚĆ:

Panele w słońcu, węgiel w cieniu. Czy tak będzie wyglądać przyszłość polskiej energetyki? Fot. PGG

Zieloni górnicy…

Nowy trend porwał też firmy, które dotychczas nie produkowały energii. Kilka tygodni temu należąca do Polskiej Grupy Górniczej kopalnia Halemba (część kopalni Ruda z Rudy Śląskiej) uruchomiła pilotażową instalację fotowoltaiczną. Na dachach dziewięciu budynków kopalni, w tym dyrekcji, zainstalowano łącznie 1109 paneli solarnych o mocy 410 kW.

Słońcem zasila się też Maspex, który już kilka lat temu postawił w swojej fabryce w Tymbarku instalację do produkcji energii elektrycznej z ogniw fotowoltaicznych o mocy 1 MW. Następne było warszawskie Lotnisko Chopina. Na dachu Terminala T1 działa farma solarna o mocy 800 kW. W ich ślady idą kolejne firmy.

…hutnicy…

Kilka miesięcy temu wstępną deklarację dotyczącą inwestycji w odnawialne źródła energii złożył Boryszew. Chodzi o obniżenie rosnących kosztów zakupu energii. Spółki należące do kontrolowanej przez Romana Karkosika grupy przemysłowej to zazwyczaj przedsiębiorstwa bardzo energochłonne, np. huty. Dlatego wzrost cen prądu obniża ich konkurencyjność.

— Rozważamy inwestycje we własne moce produkcyjne energii elektrycznej na terenach przyzakładowych. Jesteśmy na etapie analizy opłacalności uruchomienia takiej produkcji z paneli fotowoltaicznych na gruntach wybranych zakładów grupy, m.in. Aluminium Konin i Walcowni Metali Dziedzice. Decyzje w tej sprawie chcemy podjąć w przyszłym roku — potwierdza Piotr Lisiecki, prezes Boryszewa.

Na razie grupa nie ujawnia szczegółów. Z wcześniejszych informacji wynika, że pod uwagę bierze także zamontowanie solarów na dachach budynków Boryszewa oraz postawienie farmy wiatrowej o mocy 25-30 MW. Drugi projekt może jednak natknąć się na problemy wynikające z tzw. kryterium odległościowego. Zdaniem zarządu wskazane byłyby zmiany w ustawie, wprowadzającej dolny limit odległości wiatraków od budynków.

…kolejarze…

Polski sektor kolejowy zakłada, że do 2030 r. ograniczy zużycie energii elektrycznej o 1,2 TWh. To zadanie powierzono Centrum Efektywności Energetycznej Kolei (CEEK), utworzonemu m.in. przez gros polskich przewoźników pasażerskich i towarowych oraz zarządców i operatorów infrastruktury. CEEK, powołane na początku listopada, ma się zająć przede wszystkim analizą możliwości tzw. rekuperacji, czyli odzyskiwania energii z hamowania pociągów, oraz promowaniem tzw. ecodrivingu, czyli prowadzenia pociągów w sposób zmniejszający zużycie energii. Trzeci obszar zainteresowań CEEK to przebadanie możliwości wykorzystania terenów i budynków kolejowych do budowy instalacji fotowoltaicznych. Dalekosiężnym celem jest energetyczna samowystarczalność infrastruktury kolejowej.

…i papiernicy

Arctic Paper idzie o krok dalej — jeden z największych producentów papieru chce wytwarzać prąd ze słońca na sprzedaż. Elektrociepłownia gazowa w zakładach w Kostrzynie w zupełności wystarcza na potrzeby papierni. Zakład zajmujący około 15 ha ma tymczasem wokół ponad dwa razy tyle gruntów, których nie wykorzystuje. Ma tam stanąć instalacja solarna.

— Wyodrębniliśmy już około 10 ha, na których można by zrealizować taką inwestycję. Zakładamy, że jej moc wyniesie 5-6 MW — mówi Michał Jarczyński, prezes Arctic Paper.

Szacuje, że postawienie i uruchomienie farmy tej wielkości wiązałoby się z kosztem rzędu 17-18 mln zł. To mniej niż w przypadku projektu typu greenfield, bo teren jest już wyposażony w infrastrukturę umożliwiającą podłączenie baterii słonecznych do sieci.

— Nie podjęliśmy w tej sprawie ostatecznej decyzji, zapadnie ona zapewne na początku drugiego kwartału przyszłego roku. Ewentualną realizację projektu rozpoczniemy w drugiej połowie roku, by instalacja ruszyła wiosną 2021 r. — twierdzi Michał Jarczyński.

OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
Newsletter autorski Bartłomieja Mayera
ZAPISZ MNIE
×
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
autor: Bartłomiej Mayer
Wysyłany raz w tygodniu
Bartłomiej Mayer
Autorski przegląd informacji gospodarczych z krajów Europy Środkowej: Ukrainy, Białorusi, Czech, Słowacji i Węgier.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Arctic Paper może być samodzielnym inwestorem albo zrealizować projekt z partnerem. Jeśli pomysł się sprawdzi, w grę wchodzi budowa kolejnych instalacji fotowoltaicznych na terenach grupy.

TRZY PYTANIA DO… GRZEGORZA WIŚNIEWSKIEGO, PREZESA INSTYTUTU ENERGETYKI ODNAWIALNEJ

Fotowoltaice szkodzą politycy

1. Czy zainteresowanie firm przemysłowych i usługowych wykorzystaniem paneli solarnych to nowe zjawisko?

O instalacjach fotowoltaicznych mówiło się dotychczas głównie w kontekście inwestycji koncernów energetycznych oraz indywidualnych prosumentów, a prosumentami biznesowymi praktycznie się nie interesowano. Nie jest to jednak zjawisko nowe, obserwujemy je już od trzech, czterech lat. Wprowadzona w lutym 2015 r. nowelizacja ustawy o OZE oznaczała odejście od taryf gwarantowanych dla prosumentów indywidualnych i spowodowała, że inwestycje gospodarstw domowych w instalacje fotowoltaiczne stały się nieopłacalne.

Jednak prosumenci przemysłowi inwestujący w mikroinstalacje (do 50 kW) mogli nadwyżki sprzedawać po cenach z poprzedniego kwartału. Zbiegło się to w czasie z pierwszym w Polsce quasi-blackoutem, kiedy latem nastąpiło ograniczenie dostaw prądu do przedsiębiorstw i wiele z nich poniosło dotkliwe straty. To wszystko wywołało duże zainteresowanie firm instalacjami solarnymi. Przy czym nie był to rozwój stymulowany jakimikolwiek programami wsparcia, ale oddolny, organiczny.

Dotyczył branż o dużym zużyciu prądu, m.in. rolno-spożywczej, wodno-kanalizacyjnej czy tworzyw sztucznych. Zaczęto coraz śmielej inwestować w źródła powyżej 50 kW, zawłaszcza w małe instalacje do 500 kW, mogące korzystać z uproszczeń administracyjnych. Dodatkowo szybko pojawiła się też możliwość oferowania nadwyżek na rynku, ponieważ wobec deficytu mocy — zwłaszcza w dni robocze i w godzinach południowych, gdy cena energii jest najwyższa — spółki dystrybucyjne chętnie kupowały energię.

Nie bez znaczenia dla wzrostu zainteresowania takimi instalacjami było też to, że koszt energii elektrycznej dla polskich małych i średnich przedsiębiorstw to 5-10 proc. ogólnych kosztów, czyli znacznie więcej niż na Zachodzie, gdzie jest to zazwyczaj 2-3 proc. Polskie MŚP mają obecnie jedne z najwyższych cen prądu w Unii Europejskiej. W dodatku są obciążane kolejnymi opłatami na fakturach i straszone przez sprzedawców perspektywą wzrostu cen.

2. Na jakie problemy mogą natrafić tacy biznesowi prosumenci?

Choćby prawne. W Polsce nie ma wciąż możliwości przesyłania prądu lokalną, prywatną siecią, tzw. linią bezpośrednią, i podzielenia się w ten sposób nadwyżkami wyprodukowanej energii z sąsiadem, firmą za płotem. Przepisy tego nie przewidują. Kłopotem bywało też podejście banków — przyzwyczajone do kredytowania firm w ramach systemów wsparcia niechętnie patrzyły na finansowanie inwestycji w OZE na podstawie prognoz cen prądu.

3. Czy w Polsce oferta producentów i firm instalacyjnych nadąża za popytem?

IEO cyklicznie przeprowadza wśród nich ankiety i w tegorocznej zauważyliśmy, że ich największym problemem nie jest już niedostateczne wsparcie ani niedoskonałe prawo, lecz brak zdolności wykonawczych i wykwalifikowanych pracowników. Efekty obserwujemy już choćby w postaci wydłużenia z 24 do 36 miesięcy terminów realizacji projektów wspieranych tzw. systemem aukcyjnym. Źle na sytuację na rynku wpływają nieskoordynowane i udzielane rzutami dotacje i aukcje organizowane tylko raz w roku, w ostatniej chwili. W efekcie kumulacji inwestycji ceny usług rosną, a jakość może spadać. Wszystko to skutki chaotycznych działań polityków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane