Firmy obwiniają NASK, a sieć odbija piłeczkę

Kamil Kosiński
opublikowano: 03-03-2006, 00:00

Część firm twierdzi, że za kłopoty z rejestracją domen odpowiada NASK. Ta zaś ripostuje: „nie czytaliście regulaminu”.

W środowym „PB” opisaliśmy kłopoty polskich firm ze zdobyciem ogólnounijnych adresów internetowych. Krajowe przedsiębiorstwa albo w ogóle nie zabiegają o nowe adresy związane z ich nazwami i markami, albo też wypadają z kolejki, gdyż na czas nie dostarczają dokumentów potwierdzających ich prawo do nazwy. Wiele przypadków niedostarczenia dokumentów na czas dotyczy firm, które o domenę „eu” wystąpiły za pośrednictwem Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej (NASK), będącej jednym z 11 działających w Polsce pośredników w kontaktach z EURid, organizacją wyznaczoną przez Komisję Europejską do zarządzania domenami „eu”.

Kluczowy e-mail

Firmy, które potknęły się na procedurze dostarczenia dokumentów, skarżą się, że NASK nie informuje ich o konieczności dostarczenia jakiejkolwiek dokumentacji potwierdzającej formalne prawo do nazwy, na której oparta ma być zamawiana domena. Otrzymują bowiem od NASK dwa e-maile. Pierwszy sprowadza się do przypomnienia o konieczności wniesienia opłaty na rzecz NASK. Drugi zaś jest przyczyną problemów. Znajduje się w nim następujące zdanie: „uprzejmie informujemy, że otrzymaliśmy komplet dokumentów niezbędnych do wykonania usługi wstępnej rezerwacji nazwy domeny eu”. Klienci NASK interpretują to tak: zrobiliście, co należało, teraz spokojnie czekajcie. Po kilkudziesięciu dniach dowiadują się, że ze względu na braki formalne EURid nawet nie będzie rozpatrywać ich wniosku.

— Złożyliśmy zamówienie, zapłaciliśmy, byliśmy pewni, że sprawa jest załatwiona — żali się Marek Szelągowski z Budimeksu.

— W e-mailach od NASK nie ma ani słowa o tym, że trzeba zrobić cokolwiek poza zapłaceniem im odpowiedniej kwoty — zaznacza Andrzej Layer z Węglokoksu.

A jeśli ta sama firma wnioskuje o ten sam adres „eu” ponownie, to NASK inkasuje opłatę jeszcze raz.

— Zgłosiliśmy się do NASK, by zarejestrować kilka domen „eu”. Zapłaciliśmy. Po jakimś czasie okazało się, że nie dostarczyliśmy jakichś dokumentów. Musieliśmy zacząć całą procedurę jeszcze raz. I jeszcze raz musieliśmy wnieść opłaty — informuje Michał Rogatko z Emaksu.

Czytajcie regulamin

Zdaniem przedstawicieli NASK, firmy są same sobie winne.

— W e-mailu potwierdzamy dostarczenie kompletu dokumentów koniecznych do złożenia aplikacji, tzn. wniosku i dowodu wniesienia opłaty. Przesyłamy wnioski do EURid, a oni odsyłają do wnioskodawców e-maila z odsyłaczem do dokumentu pdf, który należy wydrukować, podpisać i przesłać do EURid. Wraz z nim należy dostarczyć dokumenty potwierdzające prawo do nazwy — tłumaczy Andrzej Bartosiewicz, szef działu domen NASK.

Dodaje, że usługi NASK są jednymi z tańszych na rynku, ale w przeciwieństwie do innych rejestratorów firma nie pośredniczy w dostarczaniu dokumentów potwierdzających prawo do nazwy.

— To jest wyraźnie napisane w naszym regulaminie. Przykro mi, że ludzie z naprawdę dużych firm nie potrafią go przeczytać — podkreśla Andrzej Bartosiewicz.

W regulaminie raczej trudno doszukać się informacji, o której wspomina. Ale trzeba przyznać, że w opisie procedury zamieszczonym na stronie NASK jest wyraźnie napisane: „NASK (...) przekazuje wniosek do EURid. Od tego momentu EURid kontaktuje się z wnioskodawcą (przez adres poczty elektronicznej podany we wniosku) bez pośrednictwa.

Nie wszyscy mają zresztą pretensje do NASK.

— Nie winimy NASK. Po prostu nie doczytaliśmy zasad rejestracji domen — przyznaje Magdalena Domisiewicz z ATM.

W drugim podejściu ATM zrezygnowało jednak z usług NASK. Wybrało Consulting Service.

— Nasze polskie domeny obsługuje ta firma i zdecydowaliśmy się ujednolicić kwestię obsługi domen — zapewnia Magdalena Domisiewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu