Bez zrozumienia sytuacji makroekonomicznej Polski trudno jest zarządzać przedsiębiorstwem. Jednocześnie maleje aktywność gospodarcza, spada PKB, produkcja przemysłowa oraz popyt wewnętrzny, a wzrasta bezrobocie, drożeje pieniądz, rośnie deficyt budżetowy oraz dług publiczny.
Mimo takiej sytuacji, kondycja polskich przedsiębiorstw jest zróżnicowana. Na rynku działają firmy zarówno o znakomitych, jak i fatalnych wynikach. Jednak zdaniem prof. Waldemara Frąckowiaka z firmy HLB Frąckowiak i Wspólnicy, liczba przedsiębiorstw wkraczających w ciężkie czasy stale rośnie.
— Firmom brakuje kapitału przy drogim kredycie i pomysłów na wzrost i innowacyjność. Niepokojący jest też spadek aktywności firm z sektora MSP, który przecież utrzymuje gospodarkę. W USA małe i średnie przedsiębiorstwa wytwarzają 80 proc. dochodu narodowego i 70 proc. miejsc pracy — tłumaczy Waldemar Frąckowiak.
Uważa, iż nieprawdziwa jest teza, że trudna sytuacja polskich firm wynika tylko z czynników makroekonomicznych. Według niego, jest to wypadkowa czynników zarówno makro-, jak i mikroekonomicznych, wśród których kluczową rolę odgrywa jakość zarządzania.
— Nawet w ciężkich czasach sprawnie zarządzana firma może dobrze prosperować — twierdzi Waldemar Frąckowiak.
Dodaje, że wysoka jakość zarządzania firmą przejawia się w sposobie zarządzania kosztami, restrukturyzacji (wyzbycie się zbędnych aktywów, racjonalizacja struktury finansowania, outsourcing), zwrocie strategicznym (od maksymalizacji sprzedaży do maksymalizacji rentowności aktywów i kapitału).
— Warto też pamiętać, że lepiej być mniejszym, ale bogatym, niż większym i biednym. Wzrost wielkości niekoniecznie przekłada się na wzrost bogactwa. Może prowadzić do bankructwa, czego przykładem jest Daewoo — przekonuje Waldemar Frąckowiak.
Jakość zarządzania wchodzi w skład opracowanej przez Waldemara Frąckowiaka metody zarządzania firmą w ciężkich czasach, którą przedstawił w formie siedmiu lekcji podczas Forum Menedżerów (zorganizowanym przez Instytut Zarządzania i „Puls Biznesu”). Jedną z lekcji jest przypomnienie tego, co na pewno wiemy z ekonomii i praktyki: kryzys nigdy nie dotyka wszystkich w jednym czasie i w jednym miejscu, więc zawsze będzie na rynku miejsce dla najlepszych.
— W ciężkich czasach, kiedy rynek się kurczy, spada popyt i cena, głównym czynnikiem utrzymania poziomu sprzedaży jest jakość. Drugim remedium na kryzys jest oszczędzanie. Wzrost lub stabilizacja przychodów będzie więc konsekwencją jakości oraz stopy zysku zatrzymanego — dowodzi Waldemar Frąckowiak.
Według niego, w ciężkich czasach kierownictwo firmy powinno podjąć doraźne środki zaradcze dla uniknięcia kryzysu finansowego: wstrzymać płatności dla dostawców i akcjonariuszy, ograniczyć pożyczki, zredukować należności, ograniczyć kredyty kupieckie, świadczenia socjalne oraz płace, zredukować zatrudnienie, sprzedać wysokopłynne aktywa, przestawić się na tańsze źródła zaopatrzenia. Radzi też, aby menedżment przygotował plan zarządzania firmą w warunkach kryzysu. Powinien on przewidywać: dokapitalizowanie przedsiębiorstwa (emisja i sprzedaż akcji, zmniejszenie dywidendy), jego restrukturyzację (sprzedaż marginalnych biznesów firmy, pozbycie się odbiorców o długim okresie ściągania należności, wyzbycie się zapasów o niskim wskaźniku obrotu, wzrost kooperacji czynnej, wzrost cen produktów, nowe produkty i rynki) oraz kupno wzrostu zewnętrznego (wejście do grupy kapitałowej, fuzja lub przyjęcie partnera z gotówką i wysoką zdolnością kredytową).



