Firmy są skazane na agentów IATA
Nie opłaca się kupować biletów bezpośrednio od linii lotniczych
DLA NAJWIĘKSZYCH: Aby rozliczać się w systemie Management Fee, trzeba rocznie przeznaczać na podróże służbowe 100-150 tys. USD (420-630 tys. zł) — ocenia Ryszard Posyniak, prezes biura PC Express. fot. Borys Skrzyński
Firma przeznaczająca część budżetu na podróże lotnicze pracowników jest skazana na korzystanie z usług agentów. Promocje oferowane przez przewoźników są atrakcyjne tylko dla klientów indywidualnych.
Zarząd firmy, której pracownicy podróżują samolotami, musi podjąć decyzję w dwóch podstawowych kwestiach: czy kupować bilety w biurach przewoźników czy u agentów oraz jaki przy tym wybrać system rozliczeń.
Bez wyboru
Według przedstawiciela Zrzeszenia Agentów IATA w Polsce, w każdym przypadku opłaci się korzystać z usług agenta. Biuro za wystawiony bilet otrzymuje od przewoźnika prowizję wynoszącą maksymalnie 9 proc. jego ceny.
— Biuro dysponuje cenami wszystkich linii lotniczych, może zaproponować więc swojemu klientowi najlepsze połączenia i optymalną cenę biletu. Dodatkowo, biuro jest w stanie zarezerwować pokój w hotelu, wynająć samochód lub ubezpieczyć klienta. Może też zorganizować całą podróż służbową. Takiej obsługi nie może zagwarantować swoim klientom przewoźnik lotniczy — podkreśla Marian Szypuła, prezes zarządu Zrzeszenia Agentów IATA w Polsce
Według Ryszarda Posyniaka, prezesa biura PC Express, linie lotnicze uzyskują dzięki agentom aż 80 proc. obrotów ze sprzedaży biletów.
— Linie lotnicze przekazują dobrym agentom wszystkie najlepsze taryfy. Sieć 300 biur sprzedaży, którą tworzą agenci IATA, daje większą efektywność niż jedno lub kilka biur przewoźnika — wyjaśnia Marian Szypuła.
— Zakup biletu u agenta zawsze będzie bardziej opłacalny, ponieważ sprzedaje on bilety wszystkich linii — potwierdza Joanna Skoczylas z włoskich linii lotniczych Alitalia.
Bardzo ciekawą usługą świadczoną przez agentów jest zakup biletu na kredyt.
— Klient nie musi za każdym razem jeździć i płacić za wystawiony bilet. Kurier przywozi bilet do firmy. Opłatę trzeba uiścić w ciągu 7-21 dni od jego wystawienia. O tym jednak, czy klient będzie mógł skorzystać z opóźnionej formy płatności rozstrzyga umowa z agentem — tłumaczy Marian Szypuła.
Wielu agentów dysponuje specjalnym podsystemem, wyszukującym najniższe ceny przelotu na określonej trasie, czyli tzw. Low Price Calculation System.
System rozliczeń
— Agenci rozliczają się z klientami korporacyjnymi w różny sposób. Należy jednak uważać na biura, które proponują złudne oszczędności. Ofiarowują one swoim klientom część prowizji, jaką otrzymują od linii lotniczej. Tacy agenci z reguły nie wybierają najtańszych taryf — ostrzega przedstawiciel Zrzeszenia Agentów IATA w Polsce.
Najlepszym sposobem rozliczania firm z agentami jest system Management Fee. Jest on jednak przeznaczony dla klientów dysponujących dużymi budżetami na podróże.
Promocje przewoźników
Linie lotnicze kilka razy w roku proponują swoim klientom kupno biletów po specjalnych, promocyjnych cenach. Takie bilety można nabyć tylko u przewoźnika. Z tej formy zakupu korzystają z reguły klienci indywidualni. Trzeba pamiętać, że niższe ceny są utrzymywane tylko przez pewien czas. Linie lotnicze ogłaszają takie promocje z reguły na miesiąc przed terminem ich rozpoczęcia, dlatego też firmy nie biorą ich pod uwagę.
— Wadą takich biletów są restrykcyjne warunki zmiany terminu lotu czy zwrotu biletu. W większości wypadków są one bezużyteczne w podróżach służbowych. Przewoźnicy lotniczy często organizują takie akcje, gdy chcą wypromować nowy kierunek lub gdy brakuje na niego chętnych — uważa Marian Szypuła.
— Na zakupie biletu w siedzibie linii lotniczych decydują się pasażerowie, którzy podróżują tylko na jednej trasie i korzystają z jednego przewoźnika — dodaje Szymon Szaniawski z austriackich linii lotniczych Austrian Airlines.