Firmy siebie obserwują

Iwona JackowskaIwona Jackowska
opublikowano: 2016-09-08 22:00

Przedsiębiorcy informują, że muszą stale uważać, aby nie zostać oszukanym — podaje KRD BIG.

Na zagrożenia ze strony oszustów statystyczny polski konsument reaguje wtedy, kiedy coś złego się stanie. W przypadku przedsiębiorców jest wręcz przeciwnie — podkreślają eksperci Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej (KRD BIG). Liczba zapytań konsumentów o kondycję danej firmy rośnie, gdy np. plajtuje biuro podróży, bankrutuje deweloper, e-sklep dopuści się oszustwa. Zainteresowanie sytuacją podmiotu,o którym klient chce się więcej dowiedzieć, trwa kilka dni i ustaje.

— W przypadku firm nie ma takiej sinusoidy. One coraz uważniej obserwują otoczenie. Tylko raz odnotowaliśmy wśród nich panikę — w drugiej połowie 2007 r., kiedy zaczął się kryzys finansowy w USA. We wrześniu pobrano od nas tyle raportów, ile przez poprzednie osiem miesięcy — mówi Adam Łącki, prezes zarządu KRD BIG.

W 2007 r. pobrano z KRD BIG prawie 960 tys. raportów. Na koniec 2016 r. ich liczba sięgnie prawdopodobnie 32 mln. Konsumenci pobiorą znikomy ułamek.

— Oni padają ofiarą oszustów, przedsiębiorcy pracują w warunkach ciągłego zagrożenia — tłumaczy Mirosław Sędłak, prezes Rzetelnej Firmy. W badaniu „Kapitał społeczny i zaufanie w polskim biznesie” przygotowanym na zlecenie Rzetelnej Firmy i KRD 73,5 proc. biznesmenów przyznaje, że muszą stale uważać, aby nie zostać oszukanym.

Według ponad połowy trzeba stale gromadzić dowody swojej uczciwości, inaczej partner zechce udowodnić zaniedbania. Ponieważ kruczki umowne służą do uzyskania korzyści kosztem drugiej strony, co drugi przedsiębiorca uważa, że kontrahent może wykorzystać luki w umowie na jego niekorzyść. © Ⓟ